 |
|
Ponosisz klęskę kiedy nie masz z kim dzielić
się szczęściem.
|
|
 |
|
Nie wytykam ci błędów, popełniam je sama. nie przedstawiam swojej pięknej osoby, nie jestem śliczna. nie narzekam na Ciebie, nie poznaliśmy się jeszcze. nie piszę głupot, głupot nikt nie czyta. nie kocham już, szkoda czasu. nie słucham cię, hałas szkodzi zdrowiu. ja i mój świat, nie zawsze taki jak chcesz
|
|
 |
|
może to tylko miejski syf, ale uczynił nas tymi,
którymi jesteśmy dziś.
|
|
 |
|
nazywasz go szczęściem, chociaż to on przynosi
Ci najwięcej bólu.
|
|
 |
|
- przecież ona ciągle sie uśmiecha .
- to spójrz na nią , gdy jest sama .
|
|
 |
|
- dlaczego za mną idziesz ?
- chciałem powiedzieć Ci , że Cię kocham.
- widocznie nie poznałeś jeszcze mojej przyjaciółki.
- jakiej przyjaciółki ?
- jest ode mnie ładniejsza i mądrzejsza. stoi za Tobą.
- ale tu nikogo nie ma..
- widzisz , gdybyś mnie kochał , nigdy byś się nie odwrócił.
|
|
 |
|
Chcieli razem żyć, razem budować nowy świat.
A gdy tylko pojawiła się inna osoba wśród gwiazd...
rozpadło się wszystko w drobny mak.
|
|
 |
|
jestem kobietą i mam rację nawet jak jej nie
mam, zapamiętaj
|
|
 |
|
Zaraz wracam, idę pograć w życie.
|
|
 |
|
Taki ze mnie dziwny przypadek, że jak komuś na mnie zależy to mam to w dupie,
a jak już się nie stara to nagle zaczynam się przejmować.
|
|
 |
|
Jakby ktoś mnie zapytał jakie jest moje ulubione miejsce w mieszkaniu nie wiem czy potrafiłabym sprecyzować… pewnie miałabym dylemat między dwoma… jakimi… podłogą i łóżkiem… to siedząc na podłodze i mając jako stolik łóżko spisuje większość twórczych wersów… to rozkładając się na całym dywanie tworze mój artystyczny warsztat gdzie powstają moje ozdobne pudełeczka, biżuteria i wszystko inne co tylko przyjdzie mi do głowy i na tak długo tam zostanie aż to zrobię… te dwa miejsca są moją przestrzenią w której chyba mi najlepiej… miejsca gdzie zarówno tworzę jak i wypoczywam… zatapiam się w mojej przyjemności… w tym co sprawia mi radość… powoduje uśmiech i dumę z siebie… bo dobrze mi z sobą i z tym jaka jestem… choć innym czasem wydaje się, że jestem dziwna to dla siebie samej jestem wyjątkowa… grunt to zadowolenie z siebie…
|
|
 |
|
Byłeś - moją definicją szczęścia, antybiotykiem na każdą dolegliwosć, moją prywatną heroiną... byłeś.
|
|
|
|