 |
|
Czasami brakuje słów, chociaż tak wiele chciałoby się powiedzieć...
|
|
 |
|
abys chociaz ty mogl miec w nocy, dobre sny.
|
|
 |
|
Marzenia o Tobie są tak samo nie realne jak latający dywan. [zwt]
|
|
 |
|
spacerują nasze serca, zepsutymi ulicami.
|
|
 |
|
marze abyś pocałował i przytulił na dobranoc.
|
|
 |
|
Za nic w świecie nie oddawaj osoby przy której mocniej bije serce.
|
|
 |
|
patrz w moje oczy i spojrzeniem wyznawaj mi miłość. walcz o mnie i bądź ze mną, gdy wszyscy inni będą temu przeciwni. przytulaj, gdy jest cholernie zimno, trzymaj mnie za rękę i nigdy jej nie puszczaj, gdy niechybnie ją wyrywam. całuj mnie bez opamiętania i głaszcz delikatnie mój policzek. ocieraj łzy, gdy będzie cholernie ciężko, mówiąc, że wszystko się ułoży. łaskocz mnie i słuchaj mojego krzyku, gdy mówię, że tego nienawidzę. pij ze mną gorącą czekoladę, opowiadaj mi niezwykłe historie i zrób wszystko, bym wiedziała, że jestem tą jedyną. kochaj mnie. / notte.
|
|
 |
|
Czasami mam ochotę spakować mojego misia w torbę , wziąć wszystkie pieniądze z domu i po prostu wyjść , tak przed siebie . ze słuchawkami w uszach , odciąć sie od tego co bylo , co jest . usiąść na ławce , w parku w jakimś obcym mieście a może nawet kraju , odetchnąć i powiedzieć sobie " masz nową szansę - wykorzystaj ją"
|
|
 |
|
Czuję, że powoli zamykam się w sobie.. a dlaczego? Nie wiem, same problemy wokół mnie...a ja? Próbuję się tym nie przejmować, bo czuję, że sama sobie ze wszystkim idealnie poradzę, nie potrzebuję przyjaciół na siłę.
|
|
 |
|
Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku. Taki był.
|
|
 |
|
Jeszcze nie raz zawrócę Ci w głowie, uwierz.
|
|
 |
|
Spotkałam Je dzisiaj, a Ono, to Szczęście uśmiechnęło się do mnie promiennie. Chciałam zaprosić Je do środka, ale odmówiło. Powiedziało mi, że Czas wybiela blizny, ale nie sprawi, że znikną. Nie usunie ich. Wspomniało, że Smutek jest już strasznie zmęczony, a Strach chciałby w końcu zasnąć. Spieszyło się. Obiecało, że wpadnie kiedyś, że już na dłużej... Ale nie dziś.
|
|
|
|