 |
|
obawiam się ,że pewna część mnie zawsze będzie czekała na Ciebie.
|
|
 |
|
A ona znów udawała że ma go głęboko w nosie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z nim być. Nigdy nie potrafiła przyznać się do błędu. Do tego, że taki drań mógł zawładnąć całym jej światem
|
|
 |
|
Nie potrzebuję nic prócz Ciebie, bo ty dajesz mi dosłownie wszystko.
|
|
 |
|
Nie da się kochać rzeki, nie kochając źródła
|
|
 |
|
Skarbie możesz bez liku mówić jak bardzo mnie kochasz i jak bardzo Ci na mnie zależy i jaka to jestem seksowna , ale i tak Ci dupy nie wystawie .
|
|
 |
|
Chwile szczęścia którymi się cieszymy, przychodzą niespodziewanie.
To nie my je chwytamy, ale one nas chwytają
|
|
 |
|
kochaj mnie , bo jeśli ty odejdziesz ostatnia nadzieje zgasnie i zapomne ze jestem . cały czas sie zmieniam bo bardzo mi zalezy na tym byśmy byli razem, do konca aż umrzemy.. ….. bo jestes powodem dla którego zyje
|
|
 |
|
Wiesz, cokolwiek się stanie – pieprz to. Nie przywiązuj się. Po prostu rób tak, żebyś była szczęśliwa, nawet jeśli ktoś odejdzie
|
|
 |
|
nie zaczniesz nowego rozdziału, jęsli bedziesz w kółko czytać poprzedni
|
|
 |
|
czasem myślę ze niektórzy ludzie są jak ciche anioły , które się nie ujawniają ale w odpowiednim momencie potrafią przypomnieć naszym skrzydłom jak sie lata…
|
|
 |
|
Pamiętasz? Mieliśmy przetrwać wszystko.
|
|
 |
|
robiliśmy w czwórkę ciasto. kumpel poszedł do sklepu, a my jak zwykle się kłóciliśmy. nagle siostra, po tym jak stwierdziłam, że źle robi mase, wyskoczyła do mnie tekstem:"jakbym mogła, to bym Ci zajebała w ten głupio szczerzący się pysk". "spróbuj"-odpowiedziałam, po chwili czując na swojej twarzy nie do końca rozrobione ciasto. "ty pusta ździro" - wydarłam się, waląc Jej w głowę jajkiem. "pojeba.." - nie zdążył dokończyć kumpel, bo po chwili miał na głowie masę. zaczęliśmy dziwną mąkowo-jajkową wojnę. po kilku minutach do mieszkania wszedł Sebastian z wiórkami kokosowymi i zastał Nas obrazonych - każdego w osobnym kącie kuchni, z ciastem na środku podłogi. popatrzył na Nas jak na debili, po czym usiadł na krześle dodając:" a każdego dnia proszę Boga o normalnych przyjaciół..i co dostaję? psychopatów..", i rzucając na blat opakowanie wiórek, z mina typu:" ciasta to ja już nie zjem". || kissmyshoes
|
|
|
|