 |
|
leżałam jeszcze w łóżku, gdy wszedł do pokoju. "co chcesz na dzień kobiet?"- zapytał prosto z mostu. "torebke mi kup" - zasmiałam się, i nakryłam głowę kołdrą. po jakiś dwóch godzinach wrócił, z wielkim kartonem zapakowanym jak prezent. "wszystkiego najlepszego moja najgłupsza na świecie kobieto" - powiedział, całując mnie w policzek, i głupio się śmiejąc. patrzyłam na Niego podejrzliwie, bo widziałam, że jest za dobry. po chwili otworzyłam opakowanie, by na dnie kartonu zobaczyć reklamówkę z biedronki. wybauszyłam oczy, dodając: "jesteś idiotą. najprawdziwszym idiotą". "no co, chciałaś torbe, to masz" - zaśmiał się, po czym dostał kartkonem w głowę. "ojjj, no dzidzia bez prezentu. chodź, zabiorę Cię na kolację" - powiedział, biorąc mnie pod rękę, zakładając mi kurtkę, i kieruąc w stronę drzwi, nadal z tą samą głupią miną, i z tymi samymi próbami powstrzymania śmiechu, które mu nie wychodziły, przez co miałam ochotę Go zabić - raz, na zawsze. || kissmyshoes
|
|
 |
|
"Znały się od małego i w sumie były zgrane."
|
|
 |
|
" Nie jesteś gotów by stanąć do walki
Ale walczysz, dopóki bliscy nie są martwi
Nie było jeszcze takiego dnia jak dziś
Kiedy sam określasz jakie jest imię prawdy "
|
|
 |
|
" Każde z nas musi pójść inną drogą
i żyć osobno, nie możemy żyć ze sobą
za kilka lat mi powiesz, że u Ciebie wszystko spoko
będzie tak, ja wierzę w to głęboko "
|
|
 |
|
" Chciałbym być sobą, ale gdy patrzę w lustro,
nie widzę nic Mamo, tam jest tak pusto,
nie znam słów, które mogłyby coś zmienić,
wiem, że dziś tak niewiele da się zmienić.. "
|
|
 |
|
" Zadzwonił bym do Ciebie ale wiem że tego nie chcesz.
Wybełkotał że Cię kocham tu jest źle i serio tęsknie. "
|
|
 |
|
" To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm,
mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić.
Gdzieś, pomiędzy tkankami i słowami jest dusza,
która zmusza nas do pokonywania kolejnych granic. "
|
|
 |
|
" Ubóstwiam ten chory stan, mój umysł chorym jest wiem
Lecz prędkość, moc i ryzyko sprawiają że wbijam sześć
Przybił bym pionę lecz wiesz, czas nakazuje mi biec
Nie chce się nigdy przeliczyć, Bo skończę marnie sam wiesz "
|
|
 |
|
" Miałem się zmienić, zmieniłem tylko po co? "
|
|
 |
|
" Dziś tak dużo ludzi, nie zdaje sobie sprawy
Że przez strach, nienawiść, wiele można stracić "
|
|
 |
|
" Niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje
a ich wspominanie po latach staje się zwyczajem. "
|
|
 |
|
" Już mnie nie jara życie w samotności
Mógłbym tu zaraz zacząć szukać miłości
ale miałem dość ich i chyba skumałem,
że to czego szukam już miałem, amen. "
|
|
|
|