 |
|
` uwodzicielsko zaciągała się papierosem , a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą do mężczyzny jej życia .
|
|
 |
|
` tak , wiem . jestem typem kobiety cierpiącej na wieczne analizowanie , wyrzuty sumienia , niekonsekwencję i łatwowierność . patrząc na zegarek chyba również na bezsenność , albo uzależnienie od nocnych rozmów .
|
|
 |
|
` jadąc tramwajem , skrupulatnie rysowałam serca na zamarzniętej szybie , pisząc Twoje imię w każdym z nich . zafascynowana swoją wyobraźnią , pochłonięta wyimaginowanym Tobą , całującym moje spierzchnięte usta , zapomniałam o ludzkim świecie . właśnie wtedy , ktoś usiadł obok mnie . na karku poczułam , tylko ciepły powiew oddechu . nieśmiało , podniosłam głowę . obok siedziałeś ty . cała zaczerwieniona zaczęłam ścierać końcem rękawa moje malunki na tramwajowej szybie . popatrzyłeś na mnie , kiwając głową . odsunąłeś mnie delikatnie od szyby , chwytając za ramię . moje serce zamieniło się w wirującą pralkę . o puszkiem palca namalowałeś niesforne serce na tej samej szybie , która zdążyła na nowo zaparować . obok napisałeś niechlujnie 'ja Ciebie też' .
|
|
 |
|
Spojrzałam na Ciebie zimnym wzrokiem. Znałeś go doskonale. Wiedziałeś, że owe spojrzenie jest moją barierą, gdy bardzo chcę ukryć moje prawdziwe uczucia. Właśnie wtedy budziła się we mnie ta wyrachowana suka, dla której nic nie miało znaczenia. To były tylko pozory. Ty wiedziałeś jak jest naprawdę. Jak krucha i delikatna jestem pod tą peleryną obojętności.
|
|
 |
|
za dużo wspólnego, żeby nagle żyć osobno.
|
|
 |
|
Wszystko jest żartem,przemija i gaśnie.
|
|
 |
|
Kiedy prawda jest ohydna, ludzie starają się ją ukryć, ponieważ wiedzą, że odkryta, narobi szkód, więc ukrywają ją pomiędzy grubymi ścianami albo za zamkniętymi drzwiami, albo niejasno wykręcają się sprytem, ale prawda, nieważne jak gorzka, zawsze wychodzi na jaw i ktoś, na kim nam zależy zawsze na tym cierpi, i ktoś inny upaja się jego bólem, a to właśnie prawda, najgorsza ze wszystkich.
|
|
 |
|
Położyłaś swoje serce na jego dłoni
on nie myśląc wiele zmiażdżył je niczym zepsuty.nikomu nie potrzebny kawałek mięsa.
|
|
 |
|
zamierzam sie usmiechac bo na to zasluguję .
|
|
 |
|
złamałeś mi serce. spędziłam tygodnie układając
kawałki na nowo.
|
|
|
|