 |
jeszcze więcej nieszczęścia.
|
|
 |
czasami zdarza się, że mnie tak po prostu nie ma. ani tutaj, tam też. nie ma i już.
|
|
 |
Twoje oczy - blask, strach. Twoje oczy mają kolor mych kłamstw.
|
|
 |
powiedz czy spokojnie patrzysz w dół, stojąc na krawędzi podziwiany przez tłum.
|
|
 |
to moje serce, przetnij je na pół, weź je przestrzel kanonadą kul. ./'
|
|
 |
jak mogłam pozwolić nam się wykrwawić ? ./'
|
|
 |
proszę, dajmy sobie czas na trwanie.
|
|
 |
normalność nie powraca. ./'
|
|
 |
jeśli nie teraz tu, to kiedy !?
|
|
 |
życzyli mi Ciebie na święta.
|
|
 |
Może masz już inne życie, ułożyłeś sobie nowy świat, może jest w nim wszystko poukładane i może jest w nim dużo szczęścia, ale nie uwierzę, gdy powiesz, że nie wracasz do wspomnień.
|
|
|
|