 |
|
lets stay together till were ghosts, i wanna witness love i aint ever seen it close
|
|
 |
|
Popatrz jak perfekcyjnie się niszczymy .
|
|
 |
|
Każda z nas chciałaby kiedyś wymknąć się z domu o 24:00 tylko dlatego że dostała sms " chcę cię teraz zobaczyć " .
|
|
 |
|
Przepełnia Cię radość że masz kogoś bliskiego i że go bardzo kochasz a jednocześnie cholerny smutek i żal że nie ma go teraz przy tobie tu i teraz , że nie jest w stanie poświęcić chwili żeby do ciebie przyjść .
|
|
 |
|
Przyjechała do jego miasta około godziny 9:00 razem z koleżankami. Spędziły trochę czasu razem w obcym miejscu aż w końcu zobaczyły jak grupka chłopaków wychodzi z hali sportowej. Wszyscy zmęczeni i roześmiani pijacko szli ulicą. Poszły im z naprzeciwka.Jak to chłopacy-już zaczęły się gwizdy, jakieś banalne gadki aż w końcu staneli na przeciwko. " Dacie nr?" , " Nigdy Cię wcześniej nie widziałem!" mówili, padąły też takie teksty jak " Zapomniałem nr , daj mi swój" czy " Bolało jak spdałaś z nieba"? . W pewnym momencie jeden który szedł z tylu powiedział - Sara? - na jej twarzy od razu pojawił się uśmiech. - To dlatego byłaś taka tajemnicza ! - podszedł do niej i mocno przytulił , poczuł łomot łamanych żeber a ona roześmiała mu się prosto do ucha. - Udusisz mnie!- puścił ją.- Mam Ci tyle do powiedzenia , nie wiem od czego zacząć. Nareszcie do przyjechałaś!- cieszył się jak wariat.Choć nawet nie byli parą. - A co to za niespodzianka co miałem ją dziś dostać? - spytał z sarkazmem. :))
|
|
 |
|
Ty masz kozaczki do kolan, Ja mam trampki. Ty masz bluzkę z tak
wielkim dekoltem że prawie bluzki nie widać, Ja zwykłą szeroką bluzę.
Ty starannie wyprostowałaś swoje tlenione włoski, Ja pozwoliłam moim
bawić się z wiatrem. Ty przebywasz w klubach, Ja w domu.
Ty masz dobry sex i kupę kasy za niego, a mnie mimo wszystko
miłość omija szerokim łukiem.
|
|
 |
|
Znasz to uczucie kiedy ktoś obcy interesuje sie Tobą bardziej niż własny chłopak?... No właśnie.
|
|
 |
|
gdybym miała w dłoni nóż i możliwość wyboru między Tobą i Twoim sercem, nie wiem co bym wybrała. serce przynajmniej mogłabym sobie obramować i powiesić na ścianie. serce nigdy nie przelizałoby się z inną. mogłabym sobie je tulić do woli i nie narzekałoby, że już nie może oddychać od nadmiaru uścisków. jedynymi wadami wyboru jego zamiast Ciebie byłby fakt, że ten nędzny mięsień nie byłby w stanie powiedzieć mi, że mnie kocha. o zabraniu na zakupy, nie wspominając.
|
|
 |
|
a za te Twoje cudowne dołeczki w policzkach byłabym skłonna oddać parę swoich ulubionych butów. a w moim mniemaniu to całkiem sporo poświęcenie jak dla faceta, więc doceń.
|
|
 |
|
Nieobecność to lekarstwo na miłość.
|
|
 |
|
nazywali ją wariatką, później zaczęła liczyć ilość osób od których usłyszała "jesteś nienormalna". nie wiedziała już czy to świat zwariował czy to ona powinna siedzieć w białym pokoju bez klamek
|
|
 |
|
potrafiła przejechać całą Polskę żeby tylko poznać typka o tym samym imieniu i nazwisku co ON. łudziła się że jest choć trochę podobny i będzie sobowtórem dla TEGO skurwysyna którego nie chciała już znać.
|
|
|
|