 |
pamiętam to, jakby zdarzyło się kilka minut temu. wciąż czuję na sobie tamto czułe spojrzenie, ciepły oddech okalający moją twarz tamtego zimowego wieczoru. sunął wierzchem palca po moim policzku szepcząc, że mnie nie zrani, że jestem zbyt piękna, żeby mnie niszczyć. doskonale wiedział przez jakie piekło niegdyś przeszłam, wiedział co dostałam w zamian za zaufanie - teraz siedzę tu sama, z kubkiem herbaty i zastanawiam się czy to z Niego jest taki boski chuj, czy to we mnie tkwi problem i byłam zbyt naiwna sądząc, że Jego kochanie mnie wykracza poza bariery jednej nocy.
|
|
 |
nic się nie zmienia, ludziom w głowach się przewraca, ale spoko, ja dobrze wiem kim jestem!
|
|
 |
nie możesz zapomnieć? proszę cię, przestań. masz rację, życie łamie nam wszystkim serca.
|
|
 |
myślę jak ludzie dodają tyle kłamstwa do uczuć.
|
|
 |
- nie masz serca dla mężczyzn.- miałam raz i wystarczy.
|
|
 |
potrzebuję ósmego dnia tygodnia. tylko dla nas.
|
|
 |
tak serio? obejdzie się bez książek, bez komórki, bez piwa, bez neta, bez fajki na dobranoc, bez zapachu świeżo skoszonej trawy, czy benzyny. naprawdę ujdzie przy braku kasy, nowych ciuchów, treningów, ulubionego napoju, monte w lodówce, zielonej herbaty. ale bez oddechu nie dam rady - od jakiegoś czasu właśnie tym jesteś.
|
|
 |
Spacerować po tęczy,od wschodu do zachodu Słońca.
|
|
 |
A gdybyś zobaczył spadającą gwiazdę, byłabym Twoim życzeniem?
|
|
 |
dziś wszystko się skończy - odkurzę w pokoju, naszykuję strój na jutro, ostatni raz kliknę na blogu niebieską ikonkę 'nowy post', walnę się na łóżko przebrana w letnią piżamę, sięgnę po książkę, a potem zasnę. znów zwalone sny, po czym dźwięk budzika, który pierwszy raz od ponad dwóch miesięcy nie będzie zwiastował, że za chwilę trening.
|
|
 |
nienawidzę cie za moment, w którym sprawiłeś, że w oczach stanęły mi łzy
|
|
 |
Zakochałam się w Tobie nie po to by cierpieć więc chodź tu i mnie pocałuj!
|
|
|
|