 |
Patrzę prosto w twoje oczy ale ich nie rozpoznaje na pewno mnie nie okłamiesz, mówiąc, że znowu nie ćpałeś. — Chok.
|
|
 |
Wszystko jest dla Ciebie. Ja jestem dla Ciebie. Dedykuję Tobie siebie. Skarbie.
|
|
 |
głupia tęsknota o 4 nad ranem.
|
|
 |
trudno z tobą gadać. nie boisz się niczego oprócz bliskości.
|
|
 |
butelka w jego dłoni to nie żadne antidotum.
|
|
 |
jedyne,co słyszę z zewnątrz to samotność.
|
|
 |
śmierć mnie zaprasza do tańca.
|
|
 |
kilka nowych sińców, skąd je mam - nie pamiętam.
|
|
 |
tańczę z diabłem przy akompaniamencie paranoi.
|
|
 |
przemoc,pieniądze,prochy,patologia!
|
|
 |
czuł,że zachodzą w nim nieodwracalne zmiany.
|
|
 |
kolejna winda jedzie w dół.
|
|
|
|