 |
|
ranisz mnie tym, że nie dzwonisz, tym że nie piszesz. bo chyba już zapomniałeś.
|
|
 |
|
dziwisz się że już nie masz dla niego znaczenia? zastanów się, takie jak Ty przeżył już tysiące razy.
|
|
 |
|
to nie ta przestrzeń, nieodpowiedni kierunek.
|
|
 |
|
odwal się i idź. idź w cholerę, jak najdalej ode mnie.
|
|
 |
|
a może by się tak zakochać? nie, to nie wchodzi w gre.
|
|
 |
|
w sumie na bieżąco, ale i tak w Twoich sprawach jestem w tyle.
|
|
 |
|
do mnie nigdy tak nie napisze, ze mną nigdy się tak nie pośmieje, razem nigdy tak nie porozmawiamy.
|
|
 |
|
nie wybuchnę furią na wiadomość jak Ci się teraz powodzi w tym wewnętrznym istnieniu. fałszywo rzucę "powodzenia", a resztę teatrzyku przedstawię w domu roniąc te słone łzy.
|
|
 |
|
nie pozwolę odkryć Ci prawdy , jak faktycznie było. ten ból zachowam dla siebie, a pod nieśmiałym uśmiechem będziesz mógł dostrzec tylko znudzoną życiem dziewczynę.
|
|
 |
|
wiesz dlaczego przeklinam? żeby dopiec sobie jeszcze bardziej w tych beznadziejnych momentach.
|
|
 |
|
dla Ciebie mogę być chuj wie kim, ale Ty zawsze pozostań dla mnie sobą.
|
|
 |
|
tylko pozostaje taki dziwny niesmak, jak trudno pogodzić się z brakiem nowych wiadomości od Ciebie.
|
|
|
|