 |
|
Pierdolą coś o lojalności skurwysyny, nawet nie chce mi się im pluć w oczy, bo szkoda mi śliny.
|
|
 |
|
jestem jak koterskiego dzień świra, z wierzchu śmieszny w chuj, w głębi smutny jak pizda
|
|
 |
|
no i widzisz, myślałem, że wszystko się ułoży jakoś, no kurwa nie wyszło
|
|
 |
|
bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać
|
|
 |
|
myślą że są lepsi, nie są, nie czuj się gorszy
|
|
 |
|
nie zadawaj pytań jak nie chcesz słyszeć kłamstw
|
|
 |
|
Potrafię śmiać się z siebie, lecz prościej jest mi z innych.
|
|
 |
|
i choć widujemy się wciąż codziennie to co było między nami, poszło w zapomnienie.
|
|
 |
|
Moja pierwsza dziewczyna była dużo starsza ode mnie, zakochałem się w niej beznadziejnie.
|
|
 |
|
Śmieszna potrzeba zazdrości, znam jej smak.
|
|
 |
|
Ironia losu - gdy dwie osoby nie potrafią żyć bez siebie, ale ze sobą również nie.
|
|
 |
|
Pluję w ryje, mówię nara, ja się oddalam dzień za dniem, metr za metrem i jestem coraz wyżej.
|
|
|
|