 |
|
Czas był dla niego bez znaczenia, gdy był z nią. Lata, dni i tygodnie zlewały się w jedno, liczyło się tylko jedno ' jej dłoń w jego dłoni. '
|
|
 |
|
Mianownik : chłopak.
Dopełniacz : chłopaka.
Celownik : chłopakowi.
Biernik : chłopaka .
Narzędnik : ( z ) chłopakiem.
Miejscownik : ( o ) chłopaku.
Wołacz : O Ty jebany, pierdolony skurwielu bez mózgu!
|
|
 |
|
Jego oczy , jego bluza, jego mina gdy mnie widzi, jego głos wyłapywany z tłumu, jego zapach, jego uśmiech, jego urok. On.
|
|
 |
|
Czasami mam ochotę wstać i iść do szkoły... bo zobaczę ciebie, ale potem uświadamiam sobie, że przecież się "nie znamy"...
|
|
 |
|
- Wiesz że jeśli ktoś patrzy ci w oczy dłużej niż 7 sek. to jest w tobie zakochany?
- Kurwa, mój okulista mnie kocha. Ja pierdole.
|
|
 |
|
A teraz podejdź do mnie. Weź ten swój stempelek z napisem "zaliczona" i pierdolnij mi nim w czoło.
|
|
 |
|
Biegała boso w deszczu ze łzami w oczach krzyczała , że desperacko potrzebuję wtulić się w twoje ramiona.
|
|
 |
|
Ciekawe czy wie jak mnie niszczy, ile razy na dzień doprowadza mnie do chociażby minimalnego cierpienia. Nie wybucham od razu płaczem, nie krzyczę, nie niszczę wszystkiego co trafi mi się pod ręką, a zwyczajnie kruszę się od środka. Z każdym z Jego najdrobniejszych posunięć od mojego serca odpada jakaś niewielka cząstka. Biorąc pod uwagę częstotliwość tego zjawiska - wkrótce zginę.
|
|
 |
|
- Wiesz spotkałam go wczoraj.
- I co, wyznałaś mu miłość?
- Tak powiedziałam ze jest dla mnie wszystkim, że kocham, i pocałowałam go.
- A on?
- Odwzajemnił pocałunek.
- I?
- Zniknął.
- Jak to zniknął? Tak po prostu?
- Tak.
- Nie wierze, no powiedz...
- Zniknął, bo sny znikają od razu jak się obudzisz.
|
|
 |
|
nie lubię chłopaków w różowych ciuchach.
|
|
 |
|
Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce, to by mi się odechciało od samego tego chcenia ;)
|
|
 |
|
Uświadomiła sobie, że istnieją dwa powody, które nie pozwalają ludziom spełnić swoich marzeń. Najczęściej po prostu uważają je za nierealne. A czasem na skutek nagłej zmiany losu pojmują, że spełnienie marzeń staje się możliwe w chwili, gdy się tego najmniej spodziewają. Wtedy jednak budzi się w nich strach przed wejściem na ścieżkę, która prowadzi w nieznane, strach przed życiem rzucającym nowe wyzwania, strach przed utratą na zawsze tego, do czego przywykli.
|
|
|
|