 |
|
nie potrafisz mnie zaakceptować? odpuść.
|
|
 |
|
A płaczesz ze szczęścia , czy z bezsilności?
|
|
 |
|
Kiedyś będzie przepięknie, kurwa przepięknie.
|
|
 |
|
nauczyłam się umierać w sobie. // a_s
|
|
 |
|
Biegnę przed siebie, wiatr rozwiewa łzy płynące po moich bladych policzkach, na cztery strony świata. W głowie tysiące myśli, bezsilność i chore pragnienie śmierci. Nic nie znacząca, pozbawiona uczuć marionetka w świecie perfekcyjnych aktorów. Tak, taka właśnie jestem. Przechodnie unikają spojrzenia w moje przeszklone oczy, wiedzą co czuję? nie, oni tylko przypuszczają.Ostatnie spojrzenie w bezchmurne niebo, niemo zadaję kolejne pytanie, mimo że wiem, że nigdy nie dostanę na nie odpowiedzi. Boże, gdzie jesteś ? dlaczego nie reagujesz? podobno kochasz, więc dlaczego pozwalasz mi cierpieć ?Tam, po drugiej stronie będzie mi lepiej. Nie będę musiała codziennie w lustrze oglądać niebieskich, pozbawionych swojego blasku oczu. Nie będę już nic czuć. Odejdę w spokoju, tak po prostu. Tak będzie lepiej. Lepiej dla wszystkich. Krzyk rozsadza mi gardło, nadgarstki bolą.Identycznie jak wtedy, kiedy pierwszy raz krwawiły. Serce spowalnia swój bieg. To koniec, przepraszam
|
|
 |
|
Kiedy czułam się najpiękniejsza? Wtedy, kiedy byłam w luźnej, spranej bluzce, poplamionych spodenkach, poczochranych włosach, a ty mimo to powiedziałeś, że dla ciebie i tak zawsze będe najładniejszą dziewczyną na świecie...
|
|
 |
|
Nadejdzie taki moment, że rozpuszczę włosy, przetrę twarz chusteczką, zdejme wszystkie ubrania i biżuterię, wymienie obcasy na wygodne trampki i wybiegnę tak na ulicę. Wolna.
|
|
 |
|
Nie wiem, co byłoby większym dowodem miłości... to, że próbowałbyś ze wszystkich sił mnie zatrzymać, czy to, gdybyść pomimo łez,bólu i rozdzierającego smutku życzył mi szczęścia z tym, którego wybrałam..
|
|
|
|