  |
U każdego w życiu przychodzi taki moment, kiedy brakuję Ci tak cholernie tej jednej najważniejszej osoby, że jesteś w stanie szukać jej nawet w szafie.
|
|
  |
Taki tam człowiek o równowartości powietrza.
|
|
  |
To życie mnie drażni. Wolałabym żyć w mojej wyobraźni.
|
|
  |
W tym momencie pozostaje mi żyć wspomnieniami..
|
|
 |
Jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają.
|
|
 |
Nic mi się nie chce, odejdź, zostaw mnie samego
To jest moje życie kurwa, i chuj Ci do tego
Wybacz, przepraszam, nie wiem jak to będzie
|
|
 |
Ty powiesz mi błagam, Ej zastanów się przez chwilę
Nie chcesz tego, przecież to jest w jedną stronę bilet
Nie będzie powrotu nic w ten sposób nie osiągniesz
Ja powiem wiem, ale przynajmniej zapomnę
Ty mnie przytulisz, bo nie chcesz mojej krzywdy
|
|
 |
Miłość jest ślepa, miłość pokazuje drogę
Gdy odchodzi umieram, wtedy niewiele już mogę
Jak zebrać myśli z pustką poradzić sobie ?
Jak odnaleźć siebie, gdy sam zostałem w Tobie ?
Wiem, że czas leczy rany ten czas wszystko złamał
Oszukam czas nie znajdę innego rozwiązania
Pójdę gdzieś tam i nikt się tym nie przejmie
Nie chcę tak, ale to jest silniejsze ode mnie
Zostawię wszystko impulsywnie myśląc
Zrobię kolejny błąd innych przy tym krzywdząc
Bez do widzenia pójdę tyle mogę chociaż/ tałi
|
|
 |
W ogóle wydaję mi się, że wiesz, że gdzieś popełniłem błąd, że.. Tylko, że no nie wiem gdzie popełniłem ten błąd. W ogóle nie wiem czy wina leży po mojej stronie. Wiem, że jest mi źle, kurewsko nie dobrze, wkurwiam się, denerwuje, nie odzywam się do nikogo, dla nikogo mnie nie ma, pierdoli mnie wszystko... / tałi ' chusteczki w dłoni'
|
|
  |
cichło łkając podarłam zapisane strony. wyrzuciłam czarny atrament i schowałam łzy pod grubą warstwą sztucznego uśmiechu. wstał nowy dzień. słońce powoli się budziło. prysznic, kawa i udawany uśmiech. tak właśnie wyglądał mój poranek. ~happylove~
|
|
  |
Moje serce znowu umierało. Umierało po raz setny. I tylko jeden Bóg wie, ile razy jeszcze zdoła to unieść. ~lovexlovex~
|
|
|
|