  |
|
zaliczyłam dno, pozbierałam się kilka
razy, wybaczałam setki ale nie
potrafiłam zapomnieć, tak trudno jest
żyć nie mając wsparcia, tak źle jest nie
mieć nikogo na tym świecie. ~19995~
|
|
  |
|
Jestem zepsuta, wypełniona wiórami
wspomnień. ~19995~
|
|
  |
|
Dobra kobieta z kiepskim sercem.
|
|
  |
|
Obiecaj mi, że pewnego dnia
będziemy wracać do jednego domu,
zasypiać i budzić się w jednym łóżku,
jeść śniadanie w jednej kuchni,
parzyć sobie nawzajem kawę po
nieprzespanej nocy, dawać sobie
całusa przed wyjściem do pracy, na
uczelnie, czy gdzieś, a potem wracać,
znowu, do siebie.
|
|
  |
|
Czasami siedzę patrząc na Twoje
zdjęcie, zastanawiam się czy Tobie
również zdarza się o mnie myśleć.
|
|
  |
|
Bo miłość jest wtedy, kiedy kogoś za
bardzo lubimy.
|
|
  |
|
I na łące kwiatów wydeptać ścieżkę
szczęścia.
|
|
 |
|
I pamiętam kiedy go poznałam, to było tak oczywiste że jest dla mnie tym jedynym. Oboje wiedzieliśmy to od samego początku. I wraz z upływem czasu, wszystko stawało się trudniejsze - musieliśmy mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Błagałam by został. By przypomniał sobie co było między nami na początku. Był charyzmatyczny, zniewalający, elektryzujący i wszyscy o tym wiedzieli. Kiedy wchodził do pomieszczenia, każda kobieta patrzyła w jego kierunku, wszyscy wstawali by z nim porozmawiać. Był jak ta hybryda, mieszanka człowieka, który nie mógł zapanować nad samym sobą. Zawsze odnosiłam wrażenie, że był rozdarty pomiędzy byciem dobrą osobą, i korzystaniem ze wszystkich możliwości jakie życie oferowało człowiekowi tak wspaniałemu, jak on. Rozumiałam sposób w jaki funkcjonuje i kochałam go. Kochałam go, kochałam go, kochałam go, kochałam go... I wciąż go kocham. Kocham go.
|
|
 |
|
jestem tak rozdarta między tym czego pragnę i tym czego potrzebuję..
|
|
 |
|
Ja idąca do domu w objęciach kogoś, dla kogo jestem niesamowicie ważna. I jego wzrok. Czułam go na sobie. Popatrzyłam się wprost w jego oczy przytulając kogoś innego. Zauważyli się nawzajem. Dziwne uczucie...
|
|
 |
|
Idąc w jego objęciach zauważyłam kogoś stojącego nieopodal. On. Poczułam dziwne ukłócie. On widział mnie - w objęciach innego. Jestem taka ciekawa co poczuł...Ulgę? Żal? Niestety pewnie nigdy sie nie dowiem...
|
|
|
|