 |
|
zjadłam tony czekolady, wypiłam litry wódki, pochłonęłam dziesięć opakowań lodów czekoladowych, a temperatura mojego szczęścia nadal poniżej zera.
|
|
 |
|
kiedy byłam w piątej klasie, nauczyciel kazał mi napisać kim będę gdy dorosnę. napisałam więc, że będę 'szczęśliwa'. powiedział, że nie zrozumiałam o co chodziło w zadaniu i dostaję jedynkę. ja odpowiedziałam, że nie zrozumiał o co chodzi w życiu i tą jedynkę może sobie wsadzić w dupę.
|
|
 |
|
A jeśli pójdzie coś nie tak
I siebie znać nie będziemy już
Nie powiem jak mi Ciebie brak
Bo nie ma takich słów.;*
|
|
 |
|
macie jakieś propozycje piosenek na dzisiejszy dzień ? ;d
|
|
 |
|
każdą normalną dziewczynę dopada miłość. ale nie kurwa, ja musiałam trafić na anginę.
|
|
 |
|
od 3 godzin tancze , biegam , skacze po domu a wszystko przez to,że niedługo Cie zobaczee.!!;)
|
|
 |
|
nie licz na czułości z jej strony, gdy od Ciebie wciąż emanuje agresja.|kathariinaa
|
|
 |
|
wiązała z Toba nadzieje na przyszlosć, miała plany zwiazane z rodziną,dziećmi, wykształceniem, przez Ciebie od roku próbuje wyjśc z depresji, i zapomniec z jakiego powodu ma blizny na ciele.| kathariinaa
|
|
 |
|
stracila tyle czasu probujac ratowac to co juz dawno straciło sens.. powinna byla odejsc juz po pierwszym siniaku za przesolona zupe.|kathariinaa
|
|
 |
|
Nikt nie lubi dzwonka telefonu o 2 nad ranem. Kiedy masz 15 lat to zwykle psikus. Kiedy masz 21, dzwoni twój pijany chłopak. Gdy ma się więcej niż 25, najczęściej oznacza to złe wieści.
|
|
 |
|
przez cały dzień wszyscy się w nią wpatrywali, a ona myślała, że pobrudziła się masłem z kanapki, albo, że na jej bluzkę spadł ketchup z pizzy. w końcu stanął obok niej cudowny chłopak, pachniał bajecznie a wyglądał wręcz niesamowicie. stali w milczeniu do czasu,kiedy między nich wepchnął się jej dobry kumpel. zaczęła z nim rozmawiać, a na przystojniaka nie zwracała uwagi. pan ' wielb mnie i czcij ' przesunął się jeszcze bardziej i przytulił dziewczynę. ona zupełnie zakłopotana nie wiedziała co zrobić, więc utopiła się w jego uścisku i rozpłakała. ktoś z końca korytarza rzucił ' no, wreszcie... widzieliśmy, że od kilku dni chodzisz smutna, ale nikt nie znalazł sposobu, żebyś Ci przeszło... wyleci z Ciebie trochę wody, eeee, znaczy się łez i będzie okej ! ' kiedy wróciła do domu, położyła się na łóżku ze świadomością, że nie jest wszystkim obojętna, że ktoś w końcu zobaczył smutek w jej oczach. jednak pewność, że takie uczucie nie trwa wiecznie ją przytłoczyło..
|
|
|
|