 |
|
ostatnio kłamałam już tak naturalnie, jak oddychałam.
|
|
 |
|
zadziwiające, jak przy pocałunku zapomina się o różnych drobiazgach, które nas niepokoiły. przynajmniej na chwilę.
|
|
 |
|
niezręczna cisza, która wydawała mi się tak długa, jak podwójna lekcja matmy, ale w rzeczywistości musiało to być około 10 sekund.
|
|
 |
|
myśli mi się pomieszały i poplątały. mówi się czasem, że trzeba 'pozbierać myśli'. tak jakby to były rozsypane monety. ale mnie się czasami wydawało, że - na odwrót - muszę je wszystkie posortować jak rozsypane guziki według rozmiarów i kolorów.
|
|
 |
|
krzyczał na nią. wyzywał od najgorszych. wziął za ramiona i w amoku zaczął ją szarpać. przycisnął do ściany, krzycząc w twarz, że nie jest nic warta. słowa nie bolały, wyzywiska również. najbardziej jednak bolała świadomość, że chociaż powinna, nie potrafi go znienawidzić. w końcu zadał jej cios na tyle mocny, że osunęła się po purpurowej ścianie i upadła. kucnął nad nią cedząc przez zęby kolejne wyzwiska. - przytul mnie. - wyszpetała rozhisteryzowana. popatrzył na nią zdezenteriowany. objęła go, a on w końcu zamilkł.
|
|
 |
|
Marzyła o wielkiej miłości, jak dziecko marzy o prezentach pod choinką. Szukała jej wszędzie i zachłannie.
|
|
 |
|
Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się powrotem.
|
|
 |
|
Cierpiałam jak dziecko, które oddało się na tydzień do domu dziecka i potem zapomniało odebrać. Tęskniłam. Nieprawdopodobnie. Kochając go, nie potrafiłam mu życzyć nic złego i tym bardziej cierpiałam. Po pewnym czasie, z zemsty, przestałam słuchać Szopena. Potem, z zemsty, wyrzuciłam płyty wszystkich oper, których słuchaliśmy razem. Potem, z zemsty, znienawidziłam wszystkich Polaków. Oprócz jednego. Jego właśnie. Bo ja tak na dobra sprawę nie potrafię się mścić.
|
|
 |
|
Boisz się, że kiedyś będziesz biło nad urodzinowym tortem tragicznie pełnym świeczek i pomyślisz, że twój czas minął, a ty nic nie przeżyłeś? Żadnej prawdziwej arytmii, żadnej romantycznej długotrwałej tachykardii albo chociaż migotania przedsionków? Tego się lękasz serce?
|
|
 |
|
Nie żyje się, nie kocha i nie umiera na próbę.
|
|
 |
|
Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość. /Lalka
|
|
 |
|
(...) miłość mierzy się wielkością cierpień.
|
|
|
|