 |
|
tępy wzrok, wpatrzony w brudną podłogę. tak... tylko na tyle mnie dziś stać. | ajepotamono
|
|
 |
|
bo może zbyt szybko uwierzyłam, że "niemożliwe" jest słowem bez znaczenia. | ajepotamono
|
|
 |
|
ubieram dwie różne skarpetki. Bo tak jak i one do siebie, tak ja nie pasuję do świata, w którym żyję. | ajepotamono
|
|
 |
|
chciałabym choć na chwilę znów być częścią wakacji, bo świat sierpniowych nocy, jest słodką przeszłością, gorzkiej teraźniejszości. | ajepotamono
|
|
 |
|
znajduję się w emocjonalnej próżni- istnieję, nie żyjąc. | ajepotamono
|
|
 |
|
kierując się mapami, dotrzesz do licznych miast i portów; krainy geograficzne czekać będą natomiast na Twoją stopę. jednak, by odnaleźć drogę do czyjegoś wnętrza, musisz kierować się sercem. | ajepotamono
|
|
 |
|
zachłannie czytam Cię nocami, z pośpiechem jem Twój uśmiech. | ajepotamono
|
|
 |
|
co z tego, że mam załataną wyrwę w spodniach, kiedy mam rozdarte serce? | ajepotamono
|
|
 |
|
skrępowani pożądaniem. | ajepotamono
|
|
 |
|
patrzę w Twoje oczy, gdzie trudno odróżnić tęczówkę od źrenicy, w których łatwo zapomnieć o granicy dzielącej niebo i ziemię. | ajepotamono
|
|
 |
|
ten moment kiedy idę z Tobą ramię w ramię, gdy całe tło zmienia się w niewyraźną, przelewającą się, odległą galaktykę. właśnie wtedy odnoszę wrażenie, że tylko my dryfujemy zapatrzeni w siebie na stabilnej kłodzie miłości. | ajepotamono
|
|
 |
|
w pewny letni, ciepły poranek pójdę do ogrodu i zerwę z drzewa Twoje serce. | ajepotamono
|
|
|
|