 |
|
wstałam koło szesnastej. ogarnęłam mieszkanie i siebie. koło dwudziestej wyszłam na skatepark, wypiłam kilka piw, spaliłam jointa, pośmiałam się. przed dwunastą byłam w domu. zjadłam obiadokolację, ogarnęłam gadu na chwilę , napisałam tekst i położyłam się spać. nie widzisz w tym nic dziwnego ? patrz, a ja widzę - teraz w żadnym z moich dni nie ma Twojej osoby, a kiedyś ? kiedyś była praktycznie w każdej minucie. / veriolla//stoprocentserca.x3
|
|
 |
|
Daj Mi się w końcu od tego uwolnić, od tych wszystkich kłótni, wyzwisk, obrażania się, fochania i cholera wie czego jeszcze . Chcę znów być normalną nastolatką, której jedyny problemem jest to, że nie ma pasujących kolczyków do bluzki. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
“jeśli masz w życiu choć jeden adres pod który zawsze możesz pójść i być pewien, że zostaniesz przyjęty. Jeśli znasz choć jeden numer telefonu pod którym zawsze się ktoś odezwie, bez względu na porę, bez względu na wszystko; to znaczy że jesteś naprawdę szczęśliwym człowiekiem.” / charlo.tte
|
|
 |
|
pięć liter Jego imienia. pięć teoretycznie nic nie znaczących znaczków. mój sens. powód dla którego żyję. / nie wiem czyje.
|
|
 |
|
miłość - stan emocjonalnego wzniesienia. słowo to może się odnosić do wielu stanów, uczuć. silna więź międzyludzka. można zaryzykować stwierdzeniem ' najsilniejsza '. rozmaitość uczuć i doświadczeń sprawia ,że nie można jej w pełni zdefiniować. dla nie których ludzi bywa uważna za sens życia ludzkiego - czyniąc je prawdziwym i w pełni szczęśliwym. /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
za dużo głosów, za mało ciszy.
|
|
 |
|
przez twoje brązowe oczy nie jadam już nawet czekolady.
|
|
 |
|
abra cadabra... . I czemu kurwa nie znikasz?!
|
|
 |
|
miłość jedna nieskazitelnie raniąca.
|
|
 |
|
przecież 14 luty miał być dniem zakochanych a nie dniem gdy nawet spożywczy jest ozdobiony serduszkami.
|
|
|
|