 |
|
Wiem, miałam nie jarać. Wiem, źle robię. Wiem to, naprawdę. Ale dziś, dziś mam tak kurewską ochotę się ujarać, że jestem wręcz prawie pewna, że znów to zrobię. Bo to wszystko mnie już dobija, ta gówniana sytuacja, to chujowe życie. Przecież to nie tak miało wyglądać, zupełnie nie tak. Miałeś być teraz ze mną i mnie przytulać, bo mi zimno. I całować i mówić, że kochasz. Tak właśnie miało być, więc czemu zamiast Ciebie obok stoi tylko butelka wódki, na podłodze leży paczka fajek, a na stoliku 2 jointy? No powiedz czemu, dlaczego jest tak chujowo ze mną, z jakiego powodu nie umiem się pozbierać. No powiedz, powiedz mi to prosto w twarz. Powiedz, że mnie nie kochasz, powiedz to, przecież to czuję. / believe.me
|
|
 |
|
Jesteśmy młodzi. Powinniśmy jarać co dzień, chodzić na imprezy i pić ile wlezie. Powinniśmy się ruchać do zatracenia. Powinniśmy całować się w deszczu, śniegu, przy blasku księżyca, przy zgaszonym świetle i na środku drogi. Powinniśmy wiedzieć, że właśnie teraz możemy zmieniać świat, możemy go budować od podstaw, to my wyznaczamy granice. A te wszystkie prawa i obowiązki? Jebać to. My pracujemy na wspomnienia, nikt nam nie wróci żadnej sekundy z upływającego wciąż życia. / believe.me
|
|
 |
|
Boję się. Boję się teraz, bałam się wcześniej i wciąż będę się bała. Boję się momentu, w którym sobie uświadomię, że straciłam Cię na dobre, że nigdy mi nie wybaczysz i w zasadzie to będzie koniec naszej znajomości. Boję się, że znów zrobię coś głupiego, że znów nie będę miała do końca kontroli nad swoim życiem. Boję się, że będę Cię tak kurewsko mocno potrzebować, a Ty nigdy nie przyjdziesz. Że już nigdy do mnie nie napiszesz, bo uznasz, że to nie ma sensu. Boję się, że stwierdzisz, że nie jestem nic warta. Boję się, naprawdę się boję. Najbardziej tego, że jak już w końcu zdobędę się na to, żeby powiedzieć Ci co czuję, Ty nie odwzajemnisz moich uczuć. / believe.me
|
|
 |
|
Już nie pamiętam, kiedy ostatnio piłam wódkę z kieliszków. Nie pamiętam, kiedy miałam więcej popity niż wódki. Nie pamiętam melanżu, na którym poprzestałabym na piwie. Nie pamiętam imprezy, gdzie nie zapaliłam papierosa. Jeden joint? Proszę Cię, nie u nas. Jeśli wódka to ze szklanki lub z gwinta. Jeśli papieros, to nigdy jeden. Jeśli piwo, to przynajmniej osiem. Naprawdę dalej mnie chcesz? Przecież ja jestem tak zniszczona, tak pojebana, tak nie ogarnięta. No proszę Cię, nie widzisz tego? / believe.me
|
|
 |
|
Naprawdę dziwisz się dlaczego taka jestem? Dlaczego mówię, że jest okej, a potem widzisz mnie z butelką wódki, gdzieś niedaleko klubu. Dlaczego w poniedziałek obiecuję, że już kończę z jaraniem, a im bliżej weekendu, tym więcej mam planów. Naprawdę Cię to dziwi? Naprawdę nie umiesz pojąć, czemu ja to robię? Kurde, przecież to tak proste, po prostu Cię kocham, ale za chuja Ci tego nie powiem. / believe.me
|
|
 |
|
"Co to jest nic? - pół litra na dwóch."
|
|
 |
|
To nie tak, że jest mi źle, że zadręczam się myślami, że nie wiem co robić i myślę tylko o nas. Że podnosząc kolejny kieliszek, każdy jest za Twoje zdrowie, a widząc spadającą gwiazdę jedynym marzeniem jesteś Ty. I wcale nie chcę o Tobie zapomnieć, nie chcę, żebyś umarł w mojej głowie. Ja doceniam naszą przyjaźń, naprawdę. Ale brakuje mi Twojej bliskości jaką dawałeś mi jeszcze niedawno. Tak bardzo, bardzo mi tego brakuje i żałuję, że byłam wtedy taką wredną suką. Masz prawo mnie ignorować, masz prawo powiedzieć mi wszystkie przekleństwa jakie tylko znasz, co chcesz. Bo dobrze wiem, że będziesz miał rację, zawsze masz. Kurwa, zawsze, wtedy też, mówiąc, że nigdy nie będę wierna. / believe.me
|
|
 |
|
Czemu jest ten jebany 15 grudzień i siedzę tu, przed laptopem z lampką wina i myślę o tym co było i co mogłoby się wydarzyć? Dlaczego po raz kolejny mam wrażenie, że to tylko moja wina, że to ja spieprzyłam. To tak dołujące uświadomić sobie, że jedyna rzecz, na której mi zależy tak perfekcyjnie zjebałam. Jedyna rzecz, która wychodzi mi perfekcyjnie. I nie mów, że się wszystko ułoży, że dam radę i że przecież kogoś sobie znajdę, kogoś lepszego, bo taka jest kolej losu. Nie. Nie, nie, nie. Nie mów tych bredni. Przecież kurwa to ja wszystko pieprzę, przecież to ja olewam wszystkich na każdym kroku, przecież to ja całuję się z 5 facetami na jednej imprezie. Nadal utwierdzasz, że ktoś będzie w stanie to wszystko ogarnąć? Och, nie pierdol, przecież nie musisz mnie pocieszać. / believe.me
|
|
 |
|
[1] Sobota rano. Budzę się, przecieram zmęczone oczy rękoma, na których zostaje reszta tuszu z rzęs. Patrzę na stolik nocny - butelka czystej wody. Tak, tego mi trzeba, jestem geniuszem, że zanim poszłam spać, przyniosłam swój poranny ratunek. Dziwne, nie pamiętam jak wróciłam do domu, z kim spędziłam kilka godzin, nie pamiętam gdzie zostawiłam swoją szminkę, ani skąd miałam siły, żeby sukienkę, w której byłam poukładać w kostkę, zanim się położę, ale pamiętałam o wodzie. Naprawdę nie chcę sprawdzać smsów, ani wychodzących połączeń, zbyt bardzo boli mnie głowa, potem to ogarnę. Na pewno zrobiłam coś głupiego, ale o tym się dowiem jutro, ewentualnie dziś, jeśli komukolwiek z nowo poznanych znajomych powiedziałam swoje dane. Modlę się, żeby nie, chyba nie chcę wiedzieć co robiłam i z kim. / believe.me
|
|
 |
|
[2] Jednego jestem pewna, nie żebym to planowała, nie żebym tego potrzebowała, ale przecież równo 3 miesiące temu ostatni raz zasmakowałam Twoich ust. I wiedz, że żaden Cię nie przebił, a uwierz, nie jestem w stanie nawet powiedzieć ilu się przez ten czas przewinęło. I zawsze wszystkich porównuję do Ciebie, a każdy odpada przy pierwszym kontakcie. Tak, wiem, że powinnam dawno zapomnieć, zatracić się w ramionach innego, przecież tylu ich jest, ale kurwa, co ja poradzę, że jedyny facet, na którym mi zależy, nie jest na moje każde skinienie i to chyba tak bardzo mnie do Ciebie ciągnie, debilu. Kurwa mać, wszystko nie tak jak trzeba, wszystko zjebałam. / believe.me
|
|
|
|