 |
|
-Mogę się w Panu zakochać? -Oczywiście. -Ale ja chciałabym tak z wzajemnością..
|
|
 |
|
w blasku lamp stała przed Nim i wpatrywała się głęboko w Jego oczy . po chwili spytała - dlaczego się tak na siebie patrzymy ? - nie wiem , ale wiem , że nie mogę oderwać od Ciebie oczu .
|
|
 |
|
jak zwykle wieczorem , kładąc się na łóżko i słuchając jak to Ty nazwałeś smętów myślę o Tobie .
|
|
 |
|
czy to dziwne , że ciągle myślę o Tobie , chociaż wiem , że Ty nigdy tego nie robisz ?
|
|
 |
|
- jakiego koloru najbardziej nienawidzisz ? - hmm , chyba brązowego .. - dlaczego ? - bo brązowy to kolor jesieni , pory roku , w jakiej Go poznałam , brązowy to kolor Jego włosów i oczu , brązowy to kolor , który mi się z Nim kojarzy , a chciałabym bardzo o Nim zapomnieć , choć się nie da .
|
|
 |
|
jeżeli kogoś kochasz , ciesz się jego szczęściem , niezależnie od tego , czy sprawia Ci to cholerny ból .
|
|
 |
|
chciałabym mieć taki dzwonek , który zawsze dzwoni , gdy o mnie pomyślisz , jednak nie chciałabym , żebyś Ty miał taki dzwonek , bo dzwoniłby cały czas , aż by zaczęło Cię to wkurwiać .
|
|
 |
|
Jak niewiele wystarczy, by zachorować na miłość - jeden deszczowy pocałunek, kilka rozmów o niczym, koncert fortepianowy, parę przytuleń na powitanie i pożegnanie, obecność i nieobecność. Nic wielkiego. I nagle nie ma na to rady.
|
|
 |
|
kupiłam tymbarka , otworzyłam , a na kapslu napis " CZYŻBY MOTYLKI W BRZUCHU ? " i nagle w tej chwili Ty przeszedłeś obok mnie .
|
|
 |
|
siedzę na GG , Ty robisz się dostępny. i zawsze pojawia się ta jebana nadzieja , że coś napiszesz .
|
|
 |
|
- wiesz , że Cię lubię .? - taak .? - no , ja Cię bardzo lubię .! - to fajnie .. - a Ty mnie lubisz .? - ja Cię bardziej niż bardzo lubię < 3 .
|
|
 |
|
w pewnym momencie jesteś tak przyzwyczajona do samotności, że tracisz zdolność kochania.
|
|
|
|