głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mowca_umarlych

Poczułam jakby ktoś mnie przytulał  lecz przecież to było niemożliwe. Jednak wiedziałam  że to jesteś Ty. Zaczęłam się nagle uśmiechać  przechodzący ludzie nie wiedzieli dlaczego  a raczej do kogo  a ja uśmiechałam się do Ciebie. Zaczęłam opowiadać  jak u mnie  co słychać  jak bardzo mi Cię brakuje i jak bardzo tęsknie. Potem wróciłam do domu i zaczęłam przeglądać nasze zdjęcia. Nigdy nie mogłam pogodzić się z tym  że Ciebie nie ma. I pewnie nigdy tego nie zrobie  ale wiem  że nie chciałbyś bym była kiedykolwiek z Twojego powodu smutna. Dlatego od dziś  przestaje myśleć o Tobie  jako o kimś kogo straciłam. Bo tak na prawdę  na zawsze tutaj będziesz  razem ze mną. Tam głęboko  w moim sercu.   cz.2

imaginavlate dodano: 13 kwietnia 2011

Poczułam jakby ktoś mnie przytulał, lecz przecież to było niemożliwe. Jednak wiedziałam, że to jesteś Ty. Zaczęłam się nagle uśmiechać, przechodzący ludzie nie wiedzieli dlaczego, a raczej do kogo, a ja uśmiechałam się do Ciebie. Zaczęłam opowiadać, jak u mnie, co słychać, jak bardzo mi Cię brakuje i jak bardzo tęsknie. Potem wróciłam do domu i zaczęłam przeglądać nasze zdjęcia. Nigdy nie mogłam pogodzić się z tym, że Ciebie nie ma. I pewnie nigdy tego nie zrobie, ale wiem, że nie chciałbyś bym była kiedykolwiek z Twojego powodu smutna. Dlatego od dziś, przestaje myśleć o Tobie, jako o kimś kogo straciłam. Bo tak na prawdę, na zawsze tutaj będziesz, razem ze mną. Tam głęboko, w moim sercu. / cz.2 [*]

Dziś rocznica twojej śmierci. Bałam się iść na twój grób  lecz odważyłam się. Gdy byłam w drodze na cmentarz  przez moją głowę przemknął ostatni dzień spędzony z Tobą. Pamiętam  że bardzo mocno Cię wtedy tuliłam i zapytał co będzie  gdy już będziemy mieli własne rodziny  czy nadal się będziemy znać. Ty wtedy tylko pocałowałeś mnie w czoło i powiedziałeś  że nawet gdy już będziemy dziadkami będziemy najlepszymi kumplami. Potem wyszedłeś  prosiłam byś został na noc  lecz musiałeś iść. Rano   telefon. Na wieść o tym  że nie żyjesz z ręki wyleciała mi szklanka ze sokiem która rozleciała się po całej kuchni. Nie byłam na twoim pogrzebie  brakowało mi siły. Gdy dojechałam na miejsce  zapaliłam znicz i usiadłam na ławce. Zaczęłam płakać z bezsilności. Wcale nie musiałam Cię tracić  gdybym tylko namówiła Cię na to  byś został. Siedziałam tam z dobrą godzinę  rycząc i pytając Boga dlaczego akurat Ty  przecież jest na świecie tyle innych ludzi. Nagle wszystko ucichło.   cz.1

imaginavlate dodano: 13 kwietnia 2011

Dziś rocznica twojej śmierci. Bałam się iść na twój grób, lecz odważyłam się. Gdy byłam w drodze na cmentarz, przez moją głowę przemknął ostatni dzień spędzony z Tobą. Pamiętam, że bardzo mocno Cię wtedy tuliłam i zapytał co będzie, gdy już będziemy mieli własne rodziny, czy nadal się będziemy znać. Ty wtedy tylko pocałowałeś mnie w czoło i powiedziałeś, że nawet gdy już będziemy dziadkami będziemy najlepszymi kumplami. Potem wyszedłeś, prosiłam byś został na noc, lecz musiałeś iść. Rano - telefon. Na wieść o tym, że nie żyjesz z ręki wyleciała mi szklanka ze sokiem która rozleciała się po całej kuchni. Nie byłam na twoim pogrzebie, brakowało mi siły. Gdy dojechałam na miejsce, zapaliłam znicz i usiadłam na ławce. Zaczęłam płakać z bezsilności. Wcale nie musiałam Cię tracić, gdybym tylko namówiła Cię na to, byś został. Siedziałam tam z dobrą godzinę, rycząc i pytając Boga dlaczego akurat Ty, przecież jest na świecie tyle innych ludzi. Nagle wszystko ucichło. / cz.1

Nie chciałam Cię pokochać. Naprawdę. Przecież nigdy umyślnie nie spieprzyłabym sobie życia.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

Nie chciałam Cię pokochać. Naprawdę. Przecież nigdy umyślnie nie spieprzyłabym sobie życia.

Chciałabym z Tobą porozmawiać  tak po prostu  o niczym szczególnym.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

Chciałabym z Tobą porozmawiać, tak po prostu, o niczym szczególnym.

kiedy jest Ci bardzo  bardzo smutno  pomyśl co Cię martwiło 3 lata temu o tej samej porze. nie pamiętasz? no właśnie.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

kiedy jest Ci bardzo, bardzo smutno, pomyśl co Cię martwiło 3 lata temu o tej samej porze. nie pamiętasz? no właśnie.

Ty nie potrzebujesz się z kimś przelizać  gdyby tak było podeszłabyś do pierwszego z brzegu faceta na imprezie i po sprawie. Ty potrzebujesz kogoś kto Cię przytuli.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

Ty nie potrzebujesz się z kimś przelizać, gdyby tak było podeszłabyś do pierwszego z brzegu faceta na imprezie i po sprawie. Ty potrzebujesz kogoś kto Cię przytuli.

mówią:  jesteś za wulgarna   a z nich towar na anioła też kurewsko marny.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

mówią: `jesteś za wulgarna`, a z nich towar na anioła też kurewsko marny.

czasami oddałabym wszystkie jutra  za jedno wczoraj .

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

czasami oddałabym wszystkie jutra ,za jedno wczoraj .

Każdy ma swoje zasady. co nie znaczy  że ich nie łamie. Sęk w tym  żeby ich później nie żałować

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

Każdy ma swoje zasady. co nie znaczy, że ich nie łamie. Sęk w tym, żeby ich później nie żałować

Uwielbiam Twój speszony wzrok  który odwracasz  gdy tylko nasze spojrzenia się spotkają.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

Uwielbiam Twój speszony wzrok, który odwracasz, gdy tylko nasze spojrzenia się spotkają.

Są takie wspomnienia  o których czasem nie chce się mówić  ale mimo to chce się o nich pamiętać.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

Są takie wspomnienia, o których czasem nie chce się mówić, ale mimo to chce się o nich pamiętać.

Tak trudno nie korzystać z szansy  która więcej może się nie pojawić.

nawet.niewiesz.jak.bardzo dodano: 13 kwietnia 2011

Tak trudno nie korzystać z szansy, która więcej może się nie pojawić.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć