 |
|
Zamknięta w czterech ścianach w swoim ponurym pokoju, z chusteczką w dłoni, rozmazanym makijażem i słuchawkami na uszach zastanawiała się jak by to było gdyby go nie spotkała. Modliła się by był choć jeden argument mówiący o tym że był on jej porażką, życiowym błędem. Na głos wymawiała jego imię i wszystkie przekleństwa jakie przyszły jej na myśl. Lecz żadnego argumentu nie znalazła. Nie znalazła ani jednej rzeczy za którą mogła by być na niego zła. Słuchając ICH piosenki wzięła głęboki wdech i zaczęła myśleć co on dla niej takiego zrobił że nie potrafi go znienawidzić. Po chwili wybiegła z pokoju i dziękowała że nauczył ją kochać.
|
|
 |
|
Kochała te dni kiedy przypadkowo spotykali się na ulicy, te godziny które na okrągło z nim gadała, te momenty w których ich oczy się spotykały, sekundy w których przypadkowo jej dotykał. Czuła że może być z nim naprawdę szczęśliwa, chciała zasmakować tego szczęścia. Wyobrażała sobie wspólne chwile z nim sam na sam, pierwszą wspólną kolacje. Planowała z nim zostać na zawsze. Lecz los chciał inaczej, postawił Go na jej drodze, ale nie może zrozumieć po co. Może nie chce rozumieć. Nie chce rozumieć tego życia, które okazało się dla niej tak okrutne.
|
|
 |
|
- Cii... słyszysz ? Coś jakby drapie o drzwi.
- Nie przejmuj się, to moja miłość. Zamknęłam kurwę w łazience, ponieważ zanadto
mnie rozpraszała...!
|
|
 |
|
Obiecał, że nie zrani.
Obiecał, że na zawsze.
Obiecał, że tylko Ona.
Obiecał, że za Nią wyjdzie.
Wszystkie te obietnice runęły w jednej chwili,
kiedy pojawiła się dziewczyna z dużą kasą, tapetą na mordzie i cyckami pod samą szyje !
|
|
 |
|
Stali naprzeciwko siebie . Obydwoje nie wiedzieli co powiedzieć . On mierzył ją wzrokiem ona popatrzyła mu w oczy . Nagle tak jakby coś przypomniało jej się . No tak przypomniało jej się jak ją zranił . Więc zrobiła następny ważny krok w ich znajomości . Odsunęła go ręką i nie spojrzawszy się na niego ominęła go bez słowa . Czując na policzkach łzy .
|
|
 |
|
Księżniczka z kryształową łzą na policzku `
|
|
 |
|
Jesteś cwelem , jesteś zerem, jesteś chamem i frajerem Jesteś nikim, jesteś ciotą i po prostu idiotą Jesteś szczylem , imbecylem i debilem Jesteś wstrętny, jesteś nudny, obrzydliwy i paskudny . Intelektem tez nie grzeszysz, Twoje ego oczy cieszy . Jesteś podły, jesteś draniem, lecz to tylko moje zdanie. Po tym wszystkim co zrobiłeś , dojdź do wniosku - jak ty żyjesz ?! Tylu ludzi okłamałeś, sam się również oszukałeś, Jednak przyznać chyba muszę , że uczucia w sobie duszę, I to tylko moja wina ... Pokochałam skurw.syna
|
|
 |
|
- On ją kochał. . ale nie mógł z nią być.
- Czemu ?
- Bo bał się .
- Czego ?
- Tego , co powiedzieliby jego koledzy .
|
|
 |
|
-Co ja mam zrobić, żebyśmi uwierzyła?
-Sam powiedziałeś, że nie jest łatwo odzyskać stracone zaufanie…
|
|
 |
|
- Kocha mnie.
- Skąd ta pewność?
- Potrafi wyczuć mój smutek przez telefon.
|
|
 |
|
Ona tylko chciała być przy nim !
Lecz on wybrał inną z dróg;'( . !
|
|
 |
|
Miło było cie poznać... ale błędem pokochać ; /
|
|
|
|