 |
|
I właśnie tym różnię się od innych dziewczyn. Ja do Ciebie nie wrócę, nie będę robić wszystkiego, żebyś tylko zwrócił na mnie uwagę. Zraniłeś mnie, więc spierdalaj. Nie jesteś nikim specjalnym, nie będę wybaczać, bo nie ma tutaj miejsca na drugą Matkę Teresę. W dupie mam co nas łączyło i co mogłoby łączyć. Nigdy nie będę jakimś ułamkiem, nigdy nie popatrzę już w Twoją stronę, bo tam za duży tłum śliniących się lasek. Poszedłeś na łatwiznę, jak zwykle na skróty, ups, ślepa uliczka. Nie dam Ci satysfakcji, że kolejna wróciła, że możesz robić wszystko, a one i tak przychodzą. Wiesz kto przychodzi? Puste idiotki, które mógłby mieć tutaj każdy, więc czym się szczycisz? Daj spokój, żaden z Ciebie plejer, raczej frajer, który wyznacza swoją wartość przez ilość zaliczeń. Serio? Serio myślałeś, że będę jak tamte, że wrócę, że polecę na tanią bajere o nieistniejącej tęsknocie? Śmieję Ci się w twarz, bo jesteś zerem. Upadłeś tak nisko, że nie ma obok już nikogo./esperer
|
|
 |
|
Tęsknie za Twoim zapachem, bo już go nie czuję. Za dotykiem, bo nie pamiętam w jaki sposób układałes na mnie swoje dłonie, za pocałunkami, bo to one były takie wyjątkowe. Tęsknie za Twoim uśmiechem, bo był taki prawdziwy. Za tym, jak na mnie patrzyłeś,gdy byłam zła, smutna czy szczęśliwa, każde Twoje spojrzenie było inne, takie wyjątkowe. Tęsknie również za Twoim głosem, tym zmęczonym po całym dniu roboty, ale też tym, którym mówiłeś tylko do mnie. Nie tęsknie za tym, że byłeś, bo być może każdy, ale nie każdy jest Tobą, nie każdy ma takie oczy jak Ty, uśmiech jak Ty, a nawet nos jak Ty. Nie każdy potrafi patrzeć na mnie jak Ty, dotykać jak Ty i całować jak Ty. Nikt nigdy nie będzie kimś wyjątkowym dla mnie - bo nie będzie Tobą. / gropeme
|
|
 |
|
"i znowu przechylę kieliszek by zapomnieć jak bez Ciebie źle jest"
|
|
 |
|
"Ja wciąż upadam aby zacząć od zera."
|
|
 |
|
"kiedy przybijam pięć, bądź pewien że to nie fałsz
z niektórymi nie gadam, choć czasem bym chciał
się porobiło, już nie dzielimy razem ławki
choć kiedyś byliśmy, jak szlugi z jednej paczki
w oczy patrz mi, lustro ludzkich przeżyć
wyciągnij wnioski i korzyści sobie przelicz"
|
|
 |
|
Przecież Ci nie powiem, że coś pęka. Tego nie da się opisać słowami, wiesz? Oddalamy się każdego dnia, ale nic z tym nie możemy zrobić, zupełnie nic. Wypuszczam Cię z rąk i boli, cholernie boli, ale nie jestem w stanie tego zatrzymać. Choć łzy rozmywają obraz, jedynie wzruszam ramionami. Nie krzyknę, straciłam głos. Tylko patrzę, ale wzrok też pusty. Przecież Ci nie powiem, że oto na naszych oczach umiera nam miłość. Obudzimy się dopiero kiedy nie zostanie z nas nic, kiedy nie będziemy mieli dokąd wracać./esperer
|
|
 |
|
"Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań"
|
|
 |
|
Dałem Tobie cząstkę siebie i nie wziąłem jej z powrotem.
|
|
 |
|
Cokolwiek. Wódkę, prochy, szczerą rozmowę, ramię przyjaciela, mocne przytulenie. Cokolwiek, byleby przestało boleć./esperer
|
|
 |
|
znienawidziłam by zapomnieć, zapominając wybaczyłam .
|
|
 |
|
"było spoko zazwyczaj, ale nie zawsze"
|
|
 |
|
A ona nie miała odwagi by powiedzeć mu, że jest jej życiem.
|
|
|
|