 |
|
znam tak życie na tyle, żeby Cię ostrzec - popełnisz ten sam błąd drugi raz, proste
|
|
 |
|
ej, mróz szczypał w nos mocno, a serce mi waliło jakbym przyćpał coś non stop
|
|
 |
|
są takie chwile, do których wykupiłbym bilet, zapadam się w fotelu wspominając pokonane mile
|
|
 |
|
dziś wracam do Ciebie i już jestem w drodze,
więc zostaw wszystko i przyjdź na dworzec
|
|
 |
|
kłamałam, że nie kręci mnie seks w aucie
|
|
 |
|
mówiłeś mi, że przyciągam gniew, że za nic masz mą niewinność
|
|
 |
|
Chciałabym być obojętna na błędy, które popełniasz. /Jula
|
|
 |
|
Zdaję sobie sprawę z tego, że to co było między nami, było złożone bardziej niż origami. /Małpa
|
|
 |
|
To Polski rap zbudowany na Moleście, spalony Płomieniem oblany WarszaFskim Deszczem. /B.R.O
|
|
 |
|
zawsze mówiłeś mi: ' popatrz przed snem w gwiazdy, proszę ', a ja głupia nie wiedziałam po co to robię. dziś już wiem, bo został mi po Tobie tylko blask tych małych punkcików na niebie. / veriolla
|
|
 |
|
siedzimy przy ognisku. pijąc kolejny łyk wódki z plastikowego kubka, świat wiruje coraz bardziej. słyszę głosy, mnóstwo głosów, jednak nie potrafię ich dopasować do przewijających się tu postaci. ktoś siedzi obok mnie - chyba szepcze czułe słówka. spoglądam na koleżankę - śmieje się, chyba jest szczęśliwa. nadal słyszę kiepską bajerę, nagle czuję pociągnięcie za rękę: 'chodź'. zapieram się, ale koleś jest silniejszy. wyrywam się, podchodząc do kolegi - widzę tylko cios wymierzony w stronę tamtego. robi się zamieszanie, chwiejnym krokiem odchodzę na bok, by znów napisać jak bardzo Cię kocham. wyjmuję telefon, na który kapią grube łzy żalu - nie mogę, nie mam już prawa do Ciebie. / veriolla
|
|
 |
|
siadam na ławce i patrzę na powoli usypiające miasto. wdycham powietrze przepełnione kłamstwami, brudem i jeszcze odrobiną Ciebie. spoglądam na puste ulice, które nadal mają w sobie taką samą magię, jak wiosną, rok temu. kocham je. kocham każdą część tego miasta, każdy zakamarek, i każdy szary blok - ale nie chcę tu zostać. dusi mnie ono. dosi mnie świadomość, że zbyt dużo wydarzyło się w murach tych bloków, w parkach i moim sercu - zbyt dużo, by móc swobodnie oddychać powietrzem tego miasta. / veriolla
|
|
|
|