 |
|
wiesz jakie to uczucie gdy samotność wisi w powietrzu, otacza cie jak koc szczelnie odcinając od wszystkich innych uczuć. gdy wydaje ci się, że ludzie wokół mają wszystko a szczęście gromadzi się wokół nich w zbyt dużych ilościach. gdy każdy problem rośnie w siłę i uderza podwójnie niszcząc cię jeszcze bardziej. gdy wspomnienia zjadają cię od środka mimo głośnych protestów. teraz musisz do tego przywyknąć, zebrać siły i samodzielnie poradzić sobie z życiem. bo, nie oszukujmy się, nikogo nie obchodzi to co czujesz. | choohe
|
|
 |
|
Jest mi tak zajebiście źle.
|
|
 |
|
DLA WSZYSTKICH OCZEKUJĄCYCH CZY ZAINTERESOWANYCH! WŁAŚNIE RUSZAM Z BLOGIEM DALEJ. PRZEPRASZAM, ŻE MUSIELIŚCIE TYLE CZEKAĆ. NIE MOGŁAM SIĘ JAKOŚ ZEBRAĆ W SOBIE ŻEBY POPCHNĄĆ TO OPOWIADANIE DALEJ. ALE NIEBAWEM COŚ SIĘ POJAWI. ;)
|
|
 |
|
Otworzyłam delikatnie drzwi w nadziei, że Jej nie obudzę. Wiedziałam, że zmęczone długotrwałym płaczem ciało da za wygraną i podda się błogiemu lenistwu. Przysiadłam na brzegu łóżku i zaczęłam przyglądać się Jej twarzy, zmieniła się, bardzo, zawsze idealnie zrobiony makijaż spłynął wraz z łzami, włosy rozrzucone na poduszce nie były tak samo lśniące jak przedtem, odruchowo spojrzałam na Jej paznokcie, niepomalowane. Co ten chłopak z Nią zrobił, jaki ból sprawił, że Jego odejście spowodowało, że wiecznie uśmiechnięta dziewczyna zamieniła się w cień człowieka.. / aniusssia
|
|
 |
|
Wiedział, że jest draniem, i lubił to. Lubił niszczyć związki, podbijać serca, i nawet się specjalnie nie starał. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Przyznaj mi rację, przecież kiedyś byliśmy szczęśliwi. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Teraz jej nie szanujesz, a pomyśl sobie co byś czuł gdyby miał ją kto inny.
|
|
 |
|
Nawet nie chce mi się im pluć w oczy, bo szkoda mi śliny.
|
|
 |
|
" teraz mogłem coś osiągnąć i poczuć to co dawniej, bo wszystko było spoko, ale ja szukałem zmartwień "
|
|
 |
|
nie kontroluj każdego z moich kroków. nie pytaj co robiłam, gdzie, z kim. daj mi wolność, która jest, czy tego chcesz czy też nie, nieodłączną częścią mojego życia. nie popadajmy pod żadnym pozorem w rutynę. nie wybuchaj, gdy dowiesz się, że włóczyłam się po okolicy z innym gościem. owszem, pilnuj mnie, bądź zazdrosny, martw się, traktuj mnie jak najcenniejszy skarb - z umiarem. nie zaciskaj na mojej szyi obroży, która tylko sprowokuje mnie do niechybnego odejścia.
|
|
 |
|
im częściej dostajesz po mordzie, tym więcej jesteś w stanie znieść.
|
|
 |
|
To takie straszne ile tak naprawdę można na kogoś czekać.
|
|
|
|