 |
Noc nie daje snu, znów go nie doznam już...
|
|
 |
Mam nastrój jak zamknij ryj, lub zakaz wstępu... //Roka - Zawsze
|
|
 |
Co zrobić, trudno, rzeżuszce to pasuje, ziom
Nie przeszkadza jej to, nie wyprowadzam się stąd
W idealnej symbiozie żyje z nią... //Sobota - Sobota - Ja z moją rzeżuszką
|
|
 |
Całą noc w studiu ja i rzeżuszka
Nie oddam nikomu ziomuś ani buszka
Nie znajdę dla nikogo chwili czasu
Długo nie było w setkę takiego grassu... //Sobota - Sobota - Ja z moją rzeżuszką
|
|
 |
Nie bede krwią po ścianach
dla mnie to banał ja wole kruszyc tu winyl
i wole czerwień twoich ust od hemoglobiny
te usta powiedza że mnie kochasz
ej umiem obchodzic sie z nożem
po co mi krwawy ochłap?
Boże ty patrzysz z gory widzisz to i nie grzmisz
dziś rap jak korzeń wrosł we mnie to juz wiezy krwi
daje ci siebie znow dziele sie na czesci
szykuj pogrzeb kiedy marzysz o tym by mi uciac jezyk
zamknałes umysł zamieniłes luz na areszt
wyrwe Cie z niewoli wyłoże ci mozg na talerz
byś poznał moje mysli i nie licz na skandal ziomuś
nie musze rzucac miesem dam ci je z dostawą do domu... //Pyskaty - Witaj w rzeźni
|
|
 |
..a mnie śmierć wita chlebem i sola, to nie prolog, bo to koniec nie wiem czemu się uśmiecham, może dlatego że w końcu ulgę poczuję, zapadnę w letarg...//kapee
|
|
 |
Jestem po prostu skurwysynem który żałośnie wciąż dąży, by zbić to ciśnienie i swe sumienie odciążyć, chciał bym zabić swoje myśli, uciec od rzeczywistości, lub wygonić z głowy po prostu tych nieproszonych gości, tak jak z serca chociaż sercem nie nauczyłem się pościć, stworzony, w niewiadomym celu, nie ma czego zazdrościć, nikt nie pytał mnie czy chcę być tu, walczyć, czuć, być ranionym, nawet na to wołanie już, nie ma odzewu z żadnej strony, każą mi się dopasować, lecz ja nie chcę, to nie dla mnie, chcę być, po prostu sobą nie kimś innym naturalnie, i choć czasem mieszam się w zeznaniach, taki po prostu jestem, spróbuj jak ja mieć od rana tych jebanych myśli przester, chciał bym aby zdarzenia przybrały bieg inny, czemu to zawsze ja, i czemu nigdy nie ma winnych... //kapee
|
|
 |
Znowu następny dzień daje powód mi by zebrać myśli
i zapytać o to Ciebie czy znów.
Znowu kolejny rok będę czekał aż odpowiesz mi,
choć pewnie nie odpowiesz mi aż po grób.
Znowu następny dzień daje powód mi by zebrać myśli
i zapytać o to Ciebie czy znów.
Znowu kolejny rok będę czekał aż odpowiesz mi
po co ja jestem tu... //Miuosh - List do B
|
|
 |
Mógł bym krzyczeć i się wkurwiać całe życie, ale to i tak nie wyrazi nic nawet gdybym chciał się życia wyrzec... //kapee
|
|
 |
Piątek piąta rano, leniwie słońce wstało, mój kac się nie dowie co po piąte przykazano... //Raca
|
|
 |
ść ku słońcu, ku wolności iść.
Wolność po polsku - morze przelanej krwi.
W niej zakorzenił się od wolności zryw,
od czasu gdy wolne były tylko o wolności sny.
Mamy to dziś, mamy to.
Wiesz bracie? Nie kumasz to Ci wytłumaczę, słuchaj...
Przodkowie naszych przodków walczyli o nią tutaj,
na ulicach na których wdeptujemy ją w ziemię.
Przez zawiść, głupotę, uzależnienie,
zniewoleni przez auto-zniewolenie, chwały cienie.
Popularny pogląd, że wolna wola to już wolność,
plując na godność i serca złote.
Przerasta Nas to? Nie wiem, sam to oceń.
To jak Kafki proces, niektórym jest wygodniej.
Nie zauważać, nie myśleć, że jest problem...
A jest, bo wolni jesteśmy nieudolnie.
Ref. Tak jak Ty, jak Oni, chcę być wolny jak sny.
Wolny od łańcuchów i od myśli złych,
od tych, co narzucają prawa przeciw nim.
Rap, pragnienie wolności w mojej krwi.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|