 |
|
może nie potrafię prawdziwie kochać, ale znam tęsknotę . doświadczam jej codziennie od czasu przebudzenia aż do snu. choć czasem nawet tam nie dajesz mi spokoju.
|
|
 |
|
biegniemy przez wiatr, trzymając się za ręce. jesteśmy silniejsi od tych wszystkich sztucznych substancji i ludzi, którym brak odwagi, by prawdziwie żyć
.
|
|
 |
|
Boże, uczyniłeś ze mnie naiwną dziewczynkę, która boi się własnego cienia i odbicia w lustrze. to ten szary kolor rzeczywistości przytłacza mnie z każdym dniem coraz bardziej.
|
|
 |
|
nie zabiję Cię, bo to niezgodne z prawem, ale wolałabym, żebyś nie istniał. żebyś już więcej mnie nie ranił .
|
|
 |
|
it's better when you lie, really .
|
|
 |
|
gdzieś daleko w moich myślach wypisane są imiona naiwniaków. tak, byli naiwni, kiedy wierzyli w słowo "kocham" z moich ust .
|
|
 |
|
za dużo drżących powiek i hipokryzji cieknącej z ust. za dużo mnie i ciebie, ale wciąż jakby nas mało. / rejoicing.
|
|
 |
|
Widząc jak kolejny raz układa kartą z tesco trzy równe białe kreski,zastanawiałam się `po co?` czy naprawdę jest takim debilem że pierdoli sobie życie na własne życzenie? ` zostaw to` szepłam a oczy zaszkliły mi się ` nie jesteś moją dziewczyną żeby mi rozkazywać` odparł nawet nie zaszczycając mnie spojrzeniem ` masz racje!,jestem tylko wielką idiotką! wiesz dlaczego? bo zakochałam się w idiocie który widzi tylko prochy! a rób co chcesz,spierdol to życie całkowicie!` krzyknełam ręką rozsypując trzy równe białe kreski.
|
|
 |
|
Szczęście jest jak bańka mydlana - niby jest,niby widzisz ale jak chcesz dotknąć to kurestwo pęka.
|
|
 |
|
jak już będziesz gotowy, jak już dojrzejesz do mojego poziomu, jak już wszystko przemyślisz - zadzwoń. wtedy Ci powiem, że już za późno .
|
|
 |
|
kocham zemstę. nie jestem złym człowiekiem, ale lubię sprawiedliwość .
|
|
 |
|
osobę, dzięki której żyjesz, do której powinieneś mieć największy szacunek, którą powinieneś kochać nad życie, nazywasz "moją starą".
|
|
|
|