 |
|
Tak naprawdę to bliscy nie odchodzą nigdy , zostają z tobą do końca , wierzą w ciebie i wiedzą że dasz rade mimo że ich nie ma przy tobie , pomagają ci jak tylko mogą, jedni mniej drudzy bardziej , zależy im na tobie i twoim szczęściu , nawet jeśli ktoś umarł , to nie znaczy że go nie ma , twoje serce dalej bije , z bliskimi osobami na czele , oni nigdy nie pozwolą ci zwątpić i się poddać , to że kogoś nie ma , nie oznacza że go nigdy nie było , wystarczy wrócić do wspomnień , mimo że tak cholernie bolą , podnieś głowe i dumnie krocz przez życie , z bliskimi którzy są przy tobie ciałem i również duchem , dopóki twoje serce bije , oni istnieją dalej . / mr_alex
|
|
 |
|
Ludzie zawodzą mała. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Jeszcze wiele razy będziesz przez nich płakać, ale to pomaga Ci być silniejszą i bardziej ostrożniejszą. Pamiętaj obdarzaj zaufaniem tych, co na to zasłużyli. Pamiętaj.
|
|
 |
|
Wszystko u Ciebie w porządku? Mam nadzieję, że jest lepiej, że tam jest Ci lepiej. Nie wiem czego Ci życzyć to takie trudne, kiedy nie mogę powiedzieć Ci tego w oczy. Tak bardzo tu pusto bez Ciebie, ciągle widzę puste miejsce, kiedy wstaję do szkoły, wracam i kładę się spać, to takie dziwne uczucie wiedzieć, że jesteś, ale nie ze mną. Chociaż to twój dzień, to ja mam życzenie, porozmawiać z tobą, tak po prostu o głupotach, rzeczach ważnych i tych najważniejszych, ale nie przejmuj się, muszę dać radę, prawda? Ty zawsze dawałaś, choć wiem, że było Ci ciężko. Życzę Ci aby twój uśmiech nigdy nie schodził z twej twarzy, by był taki, kiedy mówiłam Ci o swoich problemach, które tak naprawdę okazywały się proste do rozwiązania.Jedno muszę stwierdzić, bardzo za tobą tęsknię , mamo.
|
|
 |
|
Tęsknota przerasta, zaczynasz dławić się łzami, stajesz się bezdechem.
|
|
 |
|
I wciąż powtarzaj, że jeszcze kiedyś się spotkamy,że odnajdziemy się w tym tłumie w tej codzienności, pełnej szumu, zła i nienawiści, obiecaj mi to.
|
|
 |
|
Kiedy patrzę w niebo, widzę Twój uśmiech, jest mi lepiej. / Endoftime.
|
|
 |
|
Ludzie zawodzą, mimo szczerych chęci.
|
|
 |
|
Ostatni raz spojrzę w twoje oczy, potem tak po prostu odejdziemy, każde w swoją stronę, zmierzając ku nowym problemom.
|
|
 |
|
Może to nie do końca jest tak, że się poddałam. Ja tego nie zrobiłam, nie byłabym wstanie. Upadam i potykam się na prostej drodze, ale wychodzę z tego cało przecież zdarzają się błędy. Bywają chwile że tracę świadomość, że się odcinam, że chce zaprzestać walki i odpuścić wszystko i zarazem wszystkich. Cholera. Przecież nie może być ze mną aż tak źle. Czy jest? Przecież chodzę, patrze, oddycham, żyje. Bo żyje prawda? Może nie pełnią życia, bo już nie potrafię. Bez niego nie. Ale jestem tutaj, wśród ludzi. Nie taka jak wcześniej. Mniej naiwna, mądrzejsza, silniejsza, odporniejsza, bardziej zamknięta w sobie, lecz sam fakt, że jestem powinien uszczęśliwiać bliskich. Sama dla siebie jestem martwa, bo on stał się martwy.
|
|
 |
|
Doceniam Cię mimo wszystko, ale kurwa, nie rań nigdy więcej.
|
|
|
|