 |
|
mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz jaki błąd popełniłeś i zatęsknisz.
|
|
 |
|
umarł we mnie, nie ma go, odszedł i już nigdy nie wróci. trochę to przerażające.
|
|
 |
|
i boję się, że teraz będziemy mijać się bez słowa.
|
|
 |
|
Kładąc się spać, kompletnie wybucham, wtedy nagle przypominam sobie wszystko : wiadomości na dobranoc, jak pisałeś że chciałbyś być obok mnie i to gdy faktycznie byłeś, przytulałeś mnie, szeptałeś : kolorowych snów, a ja zasypiałam czując bicie Twojego serca i Twój oddech. I to gdy budziłeś się wcześniej i wpatrywałeś we mnie jak śpię, głaszcząc moje ciało.. Tak cholernie mi Cię brakuje.
|
|
 |
|
Leżę i płaczę. Płaczę i leżę. I nikt nic nie wie. Dobranoc.
|
|
 |
|
wierzę, że jeszcze kiedyś będziemy szczęśliwi.
|
|
 |
|
Powiem gorzko wypierdalaj, nie byłeś wart mnie widzę. Teraz śmiało mogę stwierdzić, że Cię kurwa nienawidzę.
|
|
 |
|
Odchodzisz? Idź, przecież tego kurwa chcesz. A ja? Radzę sobie i mam wyjebane, wiesz?
|
|
 |
|
Pęknięte lustro wspomnień uwalnia swe emocje. I wtedy, jeśli kochasz- to co dzień, coraz mocniej.
|
|
|
|