w jednej chwili wszystko staje się takie bezbarwne, nagle całość traci sens. to, o co tak dzielnie walczyłam, znów staje się niczym. ja znów staję się nikim.
nigdy nie mówię za dużo, byś nie musiał rozmawiać. udaję, że nie wiem, zawsze się z Tobą zgadzam, choć często mylisz się. czasem śmieszy mnie, gdy mi tłumaczysz coś co dawno już wiem, jakbyś odkrył to dzisiaj...
nie jesteś zbyt dobra, nie jesteś wystarczająca. może to zły moment, a może zły zodiak. jak co dnia zadajesz sobie pytanie na dobranoc: czyja to jest wina? i czego ma za mało? ...