 |
|
`. Było jakoś koło 21 , wracałam zmęczona treningiem .
Nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzowniłeś ,
gdy wiedziałeś , że mam przechodzić przez ten ciemny park - czułam się wtedy bezpieczniej .
Rozmawialiśmy , gdy nagle zobaczyłam grupe kolesi stojących przy ławce .
Powiedziałam Ci o tym , wiedziałam , że szykują się kłopoty - kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się .
Ździwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie . Typki zaczęli się do mnie rzucać .
Próbowałam załagodzić sytuację , ale na marne. Zabrali mi torebkę . Znaleźli portfel i telefon .
Nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi - to byli Jego kumple , kojarzyłam ich .
W pięć minut swoje rzeczy miałam spowrotem . Spytali czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu .
Byłam w szoku , non stop pytając : ' ale jak , skąd .? '. Wkońcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc :
' Masz tak zajebistego chłopaka , że dba o Ciebie nawet z odległości . Doceń to ' .
Uśmiechnęłam się tylko pod nos
|
|
 |
|
Ktoś złapał mnie mocno za ramię. Odwróciłam się szybko i spojrzałam na niego pytającymi oczyma. "Porozmawiamy?" Zapytał zdyszany. Obruszyłam się tylko i dalej szłam w swoją stronę. "Błagam. No cholera, proszę Cię!" Zatrzymałam się. Stanął bardzo blisko mnie, tak, że czułam jego szybki i gorący oddech na szyi. "Czego chcesz?" zapytałam chłodno. "Spójrz na mnie." Nie wytrzymałam. "Biegniesz za mną pół drogi, żebym na Ciebie spojrzała?!" Krzyknęłam tak głośno, że przechodnie patrzyli na nas z dezaprobatą. "Tak." Zaśmiałam się sarkastycznie. "Tylko tracę czas." Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam dalej. "Chciałem, żebyś to zrobiła, bo w Twoich oczach widać miłość do mnie." Odwróciłam się znowu. "Miłość? Widzisz miłość?" Z każdym słowem zbliżałam się do niego coraz bardziej. "To dziwne, bo ja, zawsze, gdy patrzę w lustro, w swoich oczach widzę nienawiść. I choć Cię, kurwa, kocham, to nienawidzę bardziej!" Syknęłam. W jego zaszklonych oczach odbijała się moja twarz.
|
|
 |
|
`. Kretynka .? Takie masz o mnie zdanie .? W takim razie ... hmmm ... Pierdol się kochanie .. ; ]
|
|
 |
|
i już zawsze kurwa, będziesz najważniejszy!
|
|
 |
|
moje szare życie diametralnie się spieprzyło.
|
|
 |
|
czasem zdarza mi się tęsknić.
|
|
 |
|
uśmiech twój jak serca promyk .< 3
|
|
 |
|
zawsze trzeba liczyć się z rozczarowaniem.//end_of_collection
|
|
 |
|
Zarażona śmiechem. Chora na głupotę:p
|
|
 |
|
Kiedy będę umierać, uśmiechnę się i powiem '' fajnie było. ! '' .:P //pozytywniee
|
|
|
|