Nie. Nie pogadam, nie zrozumiem, nie dam szansy, nie spotkam, nie wybaczę, nie wpakuje się znowu na własne życzenie w gówno, z którego ucieczka tyle mnie kosztowała, zniknij.
- Zagramy w pomidora ?
- Ok.
- Co robisz ?
- Pomidor.
- Jak ma na imię twój tata ?
- Pomidor.
- Jakie warzywo Cię w nocy prześladuje ?
- Pomidor.
- Kochasz mnie ?
- Nawet nie wiesz jak bardzo.