głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

CZ.25.. wtedy tyler poczuł mój ból i powiedział o tym stefanowi i damonowi.  o kogo ja tutaj widzę  damon  stefano i tyler  jak się nie mylę? powiedział wampir.  wypuść ją  rzekł tyler.  hohoho  nie tak prędko  odpowiedział wampir.  o co ci chodzi? spytał stefano.  damon już wie o co  powiedział wampir.  ale po co w tą sprawę wmieszałeś naszą siostrę?! spytał damon z lekkim wkurzeniem.  bo chcę  aby tak samo cierpiała jak ja  kiedy zabawiałeś się moją żoną! odrzekł wkurzony wampir.  chyba nie chcecie  aby takiej ładnej buźce stała się krzywda? spytał ponownie wampir.  nie dotykaj mnie! powiedziałam.  dobra  czego chcesz w zamian? spytał stefano.  waszej śmierci  rzekł. wtedy wampir rzucił się na stefana  a damon wbił mu kołek w serce i wampir umarł raz na zawsze. kiedy wracaliśmy do domu  ja prawie ze zmęczenia bym zemdlała  bo przez tą werbenę  którą na mnie wylał ten wampir  byłam tak bardzo wyczerpana  że ledwo trzymałam się na nogach.

wercia___ dodano: 7 czerwca 2011

CZ.25.. wtedy tyler poczuł mój ból i powiedział o tym stefanowi i damonowi. -o kogo ja tutaj widzę, damon, stefano i tyler, jak się nie mylę? powiedział wampir. -wypuść ją, rzekł tyler. -hohoho, nie tak prędko, odpowiedział wampir. -o co ci chodzi? spytał stefano. -damon już wie o co, powiedział wampir. -ale po co w tą sprawę wmieszałeś naszą siostrę?! spytał damon z lekkim wkurzeniem. -bo chcę, aby tak samo cierpiała jak ja, kiedy zabawiałeś się moją żoną! odrzekł wkurzony wampir. -chyba nie chcecie, aby takiej ładnej buźce stała się krzywda? spytał ponownie wampir. -nie dotykaj mnie! powiedziałam. -dobra, czego chcesz w zamian? spytał stefano. -waszej śmierci, rzekł. wtedy wampir rzucił się na stefana, a damon wbił mu kołek w serce i wampir umarł raz na zawsze. kiedy wracaliśmy do domu, ja prawie ze zmęczenia bym zemdlała, bo przez tą werbenę, którą na mnie wylał ten wampir, byłam tak bardzo wyczerpana, że ledwo trzymałam się na nogach.

CZ.24.. czułam  że nie jestem sama. czułam wzrok  kogoś kogo nie znam. wtedy poczułam ciemność i znalazłam się w piwnicy. chciałam zadzwonić do tylera  lecz komórki nie miałam w torebce. wtedy pojawił się wampir  który mnie porwał  pokazując mój telefon w swojej dłoni.  czego chcesz?! spytałam go.  chcę śmierci twoich braci  odrzekł.  nie pomogę ci w tym! powiedziałam ze łzami w oczach.  więc  albo twoja śmierć i twojego dziecka  albo śmierć twoich braci  co wybierasz? spytał.  co?! skąd wiedziałeś  że noszę w sobie dziecko?! spytałam ze zdziwieniem.  to co wybierasz? spytał znów.  wybieram twoją śmierć  skurwielu! krzyknęłam. on  podszedł do mnie i złapał mnie za szyję  mówiąc  co żeś powiedziała? spytał. oplułam go w twarz i odchyliłam twarz od jego twarzy.  to zrobię inaczej. wtedy wylał na mnie werbenę  przez którą moje ciało zaczęło płonąć.  to na mnie nie działa  odpowiedziałam mu i podwoił dawkę werbeny  wylewając znów ją na mnie.

wercia___ dodano: 7 czerwca 2011

CZ.24.. czułam, że nie jestem sama. czułam wzrok, kogoś kogo nie znam. wtedy poczułam ciemność i znalazłam się w piwnicy. chciałam zadzwonić do tylera, lecz komórki nie miałam w torebce. wtedy pojawił się wampir, który mnie porwał, pokazując mój telefon w swojej dłoni. -czego chcesz?! spytałam go. -chcę śmierci twoich braci, odrzekł. -nie pomogę ci w tym! powiedziałam ze łzami w oczach. -więc, albo twoja śmierć i twojego dziecka, albo śmierć twoich braci, co wybierasz? spytał. -co?! skąd wiedziałeś, że noszę w sobie dziecko?! spytałam ze zdziwieniem. -to co wybierasz? spytał znów. -wybieram twoją śmierć, skurwielu! krzyknęłam. on, podszedł do mnie i złapał mnie za szyję, mówiąc, co żeś powiedziała? spytał. oplułam go w twarz i odchyliłam twarz od jego twarzy. -to zrobię inaczej. wtedy wylał na mnie werbenę, przez którą moje ciało zaczęło płonąć. -to na mnie nie działa, odpowiedziałam mu i podwoił dawkę werbeny, wylewając znów ją na mnie.

CZ.23.. kiedy byliśmy w szkole  przywitałam się z każdą osobą. gdy apel dochodził do zakończenia  zrobiło mi się słabo  więc poszłam z tylerem na dwór  na świeże powietrze.  chyba jednak nie pójdziemy na ten bal  powiedział.  że co?! ja idę na bal  nic mi nie jest  tylko zakręciło mi się w głowie i tyle  no. rzekłam.  zobaczymy później  odpowiedział.  ja i taki tak pójdę  moja sukienka i twój garnitur nie mogą się zmarnować. powiedziałam  a potem uśmiechnęłam się do tylera. gdy chcieliśmy wrócić na apel  wtedy skończył się  więc poszliśmy do domu. zrobiliśmy sobie 3 godzinną drzemkę  gdyż byliśmy zmęczeni i w ogóle musieliśmy być wypoczęci na bal. gdy już obudziliśmy się po krótkiej drzemce  dochodziła godzina 16  więc ja i tyler  zaczęliśmy się przygotowywać na bal. o godzinie 17 40 umówiliśmy się z eleną i stefanem przed restauracją  gdzie ma się odbyć ta uroczystość zakończenia roku szkolnego. gdy była to godzina zerowa  wyszłam na dwór  aby złapać trochę świeżego powietrza.

wercia___ dodano: 7 czerwca 2011

CZ.23.. kiedy byliśmy w szkole, przywitałam się z każdą osobą. gdy apel dochodził do zakończenia, zrobiło mi się słabo, więc poszłam z tylerem na dwór, na świeże powietrze. -chyba jednak nie pójdziemy na ten bal, powiedział. -że co?! ja idę na bal, nic mi nie jest, tylko zakręciło mi się w głowie i tyle, no. rzekłam. -zobaczymy później, odpowiedział. -ja i taki tak pójdę, moja sukienka i twój garnitur nie mogą się zmarnować. powiedziałam, a potem uśmiechnęłam się do tylera. gdy chcieliśmy wrócić na apel, wtedy skończył się, więc poszliśmy do domu. zrobiliśmy sobie 3 godzinną drzemkę, gdyż byliśmy zmęczeni i w ogóle musieliśmy być wypoczęci na bal. gdy już obudziliśmy się po krótkiej drzemce, dochodziła godzina 16, więc ja i tyler, zaczęliśmy się przygotowywać na bal. o godzinie 17;40 umówiliśmy się z eleną i stefanem przed restauracją, gdzie ma się odbyć ta uroczystość zakończenia roku szkolnego. gdy była to godzina zerowa, wyszłam na dwór, aby złapać trochę świeżego powietrza.

CZ.22.. nadszedł dzień balu i zakończenia roku szkolnego  więc musiałam szybciej wstać  aby się przygotować.  kochanie  gdzie ty znowu idziesz? spytał tyler.  przygotować się na apel  odpowiedziałam.  która to już jest godzina? spytał ponownie.  dochodzi dziewiąta  kotku. rzekłam.  o nie  muszę już wstawać! powiedział ze zdenerwowaniem w głosie. zakończenie roku mieliśmy na 11  a bal na 18. tyler  chcąc mnie zatrzymać przy sobie przez jakąś chwilę  zaczął mnie całować.  skarbie  bo pognieciesz mnie  a zaraz musimy iść na zakończenie roku szkolnego. na apel  ubrałam się zwyczajnie  czyli w spodnie i bluzkę  która maskowała mój brzuch. a włosy miałam rozpuszczone.  tyler  chodź bo się spóźnimy! krzyknęłam.  no już  już  odrzekł.  a mówiłam  żebyś się szybciej obudził  powiedziałam.  no już jestem  możemy iść  odpowiedział.  ej  czekajcie na nas! krzyknęła elena ze stefanem.  no dobra  możemy już iść? spytałam się.  tak  odrzekł tyler.

wercia___ dodano: 7 czerwca 2011

CZ.22.. nadszedł dzień balu i zakończenia roku szkolnego, więc musiałam szybciej wstać, aby się przygotować. -kochanie, gdzie ty znowu idziesz? spytał tyler. -przygotować się na apel, odpowiedziałam. -która to już jest godzina? spytał ponownie. -dochodzi dziewiąta, kotku. rzekłam. -o nie, muszę już wstawać! powiedział ze zdenerwowaniem w głosie. zakończenie roku mieliśmy na 11, a bal na 18. tyler, chcąc mnie zatrzymać przy sobie przez jakąś chwilę, zaczął mnie całować. -skarbie, bo pognieciesz mnie, a zaraz musimy iść na zakończenie roku szkolnego. na apel, ubrałam się zwyczajnie, czyli w spodnie i bluzkę, która maskowała mój brzuch. a włosy miałam rozpuszczone. -tyler, chodź bo się spóźnimy! krzyknęłam. -no już, już, odrzekł. -a mówiłam, żebyś się szybciej obudził, powiedziałam. -no już jestem, możemy iść, odpowiedział. -ej, czekajcie na nas! krzyknęła elena ze stefanem. -no dobra, możemy już iść? spytałam się. -tak, odrzekł tyler.

znam ciebie i znam świat. więc powinnyśmy być razem!

wercia___ dodano: 7 czerwca 2011

znam ciebie i znam świat. więc powinnyśmy być razem!

CZ.21..  dobra my idziemy spać! krzyknęłam z tylerem.  tylko idźcie spać  a nie będziecie tam rozrabiać  powiedział damon.  my nie jesteśmy dziećmi  damonie. odrzekłam. poszliśmy na górę i położyliśmy się spać  bo byliśmy zbyt zmęczeni  aby zrobić coś jeszcze. kiedy zasnęliśmy  obudził mnie mój burczący brzuch  który domagał się jedzenia  więc poszłam po krew dla siebie i przy okazji dla tylera też. wracając do swojej sypialni  natknęłam się na pokój w którym byli stefano i elena.  co wy wyprawiacie? spytałam.  a ty nie śpisz? spytał.  musiałam iść po krew  odpowiedziałam. im się zrobiło głupio  a ja rzekłam  a ja z tylerem to już tego nie możemy robić  tak wiem  wy jesteście od nas starsi i dlatego. bla  bla  bla. wyszłam i poszłam do mojego chłopaka  kiedy już się najadłam ja i tyler poszliśmy spać i spaliśmy przez calutką noc  spokojnie i bez żadnych koszmarów  tym razem. a damona nie było w domu  gdyż poszedł pewnie dla siebie coś upolować.

wercia___ dodano: 6 czerwca 2011

CZ.21.. -dobra my idziemy spać! krzyknęłam z tylerem. -tylko idźcie spać, a nie będziecie tam rozrabiać, powiedział damon. -my nie jesteśmy dziećmi, damonie. odrzekłam. poszliśmy na górę i położyliśmy się spać, bo byliśmy zbyt zmęczeni, aby zrobić coś jeszcze. kiedy zasnęliśmy, obudził mnie mój burczący brzuch, który domagał się jedzenia, więc poszłam po krew dla siebie i przy okazji dla tylera też. wracając do swojej sypialni, natknęłam się na pokój w którym byli stefano i elena. -co wy wyprawiacie? spytałam. -a ty nie śpisz? spytał. -musiałam iść po krew, odpowiedziałam. im się zrobiło głupio, a ja rzekłam, a ja z tylerem to już tego nie możemy robić, tak wiem, wy jesteście od nas starsi i dlatego. bla, bla, bla. wyszłam i poszłam do mojego chłopaka, kiedy już się najadłam ja i tyler poszliśmy spać i spaliśmy przez calutką noc, spokojnie i bez żadnych koszmarów, tym razem. a damona nie było w domu, gdyż poszedł pewnie dla siebie coś upolować.

CZ.20.. w tym czasie  kiedy ubierałam się  przyszła elena razem ze stefanem i damonem  dla mnie to znaczyło  że teraz  w tym momencie muszę iść z eleną do sklepu po sukienkę i buty na bal. tyler  pokazując mi swój garnitur zapytałam się go  kiedy on to kupił.  wczoraj  kochanie  wczoraj  opowiedział.  a jeśli bym nie poszła na bal? spytałam.  poszłabyś  znam cię  rzekł.  dobra  kotku ja idę. cześć stefano! cześć damon! powiedziałam  krzyknęłam i poszłam z eleną do galerii handlowej. wybieranie sukienki i butów zajęło nam 3 godziny. najbardziej spodobała mi się sukienka bez ramiączek  brązowa  taka jakby bombka  gdyż idealnie maskowała mój już dość widoczny brzuch. gdy wróciłam do domu z eleną  pierw poszłam do sypialni ubrać tą sukienkę i buty  aby zobaczyć jak to się kompletuję  a przy okazji pochwalając się tylerowi  nowym zakupem. kiedy podeszłam do tylera  aby go pocałować  damon  rzekł  fajną mam siostrę  co nie?  weź  damon spadaj  odpowiedziałam mu ze śmiechem w głosie.

wercia___ dodano: 6 czerwca 2011

CZ.20.. w tym czasie, kiedy ubierałam się, przyszła elena razem ze stefanem i damonem, dla mnie to znaczyło, że teraz, w tym momencie muszę iść z eleną do sklepu po sukienkę i buty na bal. tyler, pokazując mi swój garnitur zapytałam się go, kiedy on to kupił. -wczoraj, kochanie, wczoraj, opowiedział. -a jeśli bym nie poszła na bal? spytałam. -poszłabyś, znam cię, rzekł. -dobra, kotku ja idę. cześć stefano! cześć damon! powiedziałam, krzyknęłam i poszłam z eleną do galerii handlowej. wybieranie sukienki i butów zajęło nam 3 godziny. najbardziej spodobała mi się sukienka bez ramiączek, brązowa, taka jakby bombka, gdyż idealnie maskowała mój już dość widoczny brzuch. gdy wróciłam do domu z eleną, pierw poszłam do sypialni ubrać tą sukienkę i buty, aby zobaczyć jak to się kompletuję, a przy okazji pochwalając się tylerowi, nowym zakupem. kiedy podeszłam do tylera, aby go pocałować, damon, rzekł, fajną mam siostrę, co nie? -weź, damon spadaj, odpowiedziałam mu ze śmiechem w głosie.

CZ.19.. tyler  budząc mnie swoim pocałunkiem  nie oczekiwał na odwzajemnienie go  lecz na to  abym spojrzała na niego  gdyż chciał spojrzeć mi się głęboko w oczy  aby sprawdzić czy jestem szczęśliwa z nim. kiedy był już pewny  że zasługuje na mnie i jestem z nim przeogromnie szczęśliwa  spytał się mnie  czy mam sukienkę kupioną już na bal. ja powiedziałam mu  że nie. tyler  wyciągając mnie z łóżka  odrzekł  to na co czekasz? pojutrze już jest bal.  ale.. powiedziałam.  nie ma żadnego ale  chodź  chodź  ubieraj się  elena ci pomoże. odrzekł.  ale ja nie chcę iść  waham się i boję się  że będą krzywo na mnie patrzeć  na ten mój brzuch! powiedziałam mu to  z lekkim zdenerwowaniem.  kochanie  ja tam z tobą będę i damon nawet specjalnie przyjdzie. więc jakby ktoś ci coś gadał  lub co innego  to damon się tym zajmie. odrzekł  tyler.  no dobrze  niech ci będzie  kocham cię. odpowiedziałam.  ja też cię kocham  rzekł.

wercia___ dodano: 6 czerwca 2011

CZ.19.. tyler, budząc mnie swoim pocałunkiem, nie oczekiwał na odwzajemnienie go, lecz na to, abym spojrzała na niego, gdyż chciał spojrzeć mi się głęboko w oczy, aby sprawdzić czy jestem szczęśliwa z nim. kiedy był już pewny, że zasługuje na mnie i jestem z nim przeogromnie szczęśliwa, spytał się mnie, czy mam sukienkę kupioną już na bal. ja powiedziałam mu, że nie. tyler, wyciągając mnie z łóżka, odrzekł, to na co czekasz? pojutrze już jest bal. -ale.. powiedziałam. -nie ma żadnego ale, chodź, chodź, ubieraj się, elena ci pomoże. odrzekł. -ale ja nie chcę iść, waham się i boję się, że będą krzywo na mnie patrzeć, na ten mój brzuch! powiedziałam mu to, z lekkim zdenerwowaniem. -kochanie, ja tam z tobą będę i damon nawet specjalnie przyjdzie. więc jakby ktoś ci coś gadał, lub co innego, to damon się tym zajmie. odrzekł, tyler. -no dobrze, niech ci będzie, kocham cię. odpowiedziałam. -ja też cię kocham, rzekł.

kotek  kiedy kłamiesz  błyszczą ci się oczy.

wercia___ dodano: 6 czerwca 2011

kotek, kiedy kłamiesz, błyszczą ci się oczy.

dziękuję za zacytowanie  d teksty wercia___ dodał komentarz: dziękuję za zacytowanie ;d do wpisu 5 czerwca 2011
dzięki za zacytowanie :  teksty wercia___ dodał komentarz: dzięki za zacytowanie :) do wpisu 5 czerwca 2011
dziękuję za zacytowanie  d teksty wercia___ dodał komentarz: dziękuję za zacytowanie ;d do wpisu 5 czerwca 2011
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć