 |
|
im mocniej próbuje zapomnieć , to wspomnienia coraz mocniej napierdalają [ proszę_spierdalaj ]
|
|
 |
|
jeśli Ci zależy, to mi to powiedz, jeśli nie, po prostu nie rób mi nadziei
|
|
 |
|
Uwielbiam luźne spodnie, trampki, rap, miętowe Winterfresh, dzikie pocałunki, nieprzyzwoite zachowanie, przekleństwa. No i gdzie mi tu wyjeżdżasz z 'księżniczką'? Proszę Cię, pomyśl.
|
|
 |
|
wiem, że nie powinniśmy ze sobą rozmawiać. wiem do czego to może doprowadzić, ale nie potrafię inaczej. nie mogę żyć bez nawet odrobiny Ciebie w moim życiu, przepraszam.
|
|
 |
|
kolejną dawkę nikotyny mieszam z tlenem, po brzegi wypełniam nią płuca. zatruwanie się od wewnątrz weszło mi w nawyk, to codzienne, powolne zabijanie się bez bólu przypadło do gustu. wieczorem znów dojdę do wniosku, że to przecież i tak nie ma sensu, znów będę krztusić się łzami, zaciągając się ostatkiem sił. bezbronny organizm podatny, na każdą nową ranę, serce do sedna przepełnione bólem, może nie wiesz, ale od pewnego czasu, dla mnie jedynym wyzwaniem by przetrwać to pierdolone życie, jest nieustanne starcie z nim samym, tak po prostu.. o kolejny oddech. / Endoftime.
|
|
 |
|
kochać = akceptować. naucz się wkońcu tego. // pozytywna_o.
|
|
 |
|
od A do Z, od Z do A. Ja to ja to jasne jak dwa razy dwa. // Paktofonika ♥
|
|
 |
|
uwielbiam , gdy tak leżysz obok mnie i najzwyczajniej w świecie po prostu jesteś
|
|
 |
|
, fuck fake friends and bitches , i only trust music .
|
|
 |
|
Ja nie wiem, co piję, lecz jeśli to miłość, to proszę mi dolać.
|
|
 |
|
gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci, być może zaledwie na krótką chwilę, tak godną wstrzymania oddechu, by znów za chwilę, bez powodu zniknąć, by ten kawał mięsa, zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem, by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew, w oczach łzy, a na psychice draśnięcie, podobno, kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. / endoftime.
|
|
|
|