 |
|
niby dziwne , ale znam go dokładnie. znam jego ruchy na pamięć , jego głos , każde spojrzenie , uśmiech ten prawdziwy i fałszywy , umiem wyczuć kiedy kozaczy , kiedy kłamie a kiedy się cieszy , znam jego ton kiedy mu coś nie pasuje i wiem kiedy mu na prawde zależy , kiedy się peszy i jest szczery mimo wszytsko . to chyba jego jedyny słaby punkt dać się przejrzeć innej osobie , no a jednak. [ prosze_spierdalaj ]
|
|
 |
|
Słodki do granic, jak pieprzony cukier, wole go nie pamiętać - chuj z nim i chuj mu w dupe./ Sobota
|
|
 |
|
idealizuję każdy detal Jego wnętrza w tak zgodną całość. pamiętam te minimalne rysy Jego życiorysu, nigdy nie był doskonały, nigdy też nie próbował tego zmienić. chociaż na co dzień wady górowały nad każdą z zalet, chociaż łamał serca, potrafił też kochać jak nikt inny. po brzegi wypełniał sobą serce, dodatkowo nieustannie ożywiając przy tym szczęście, On to konieczność, niczym tlen, czy coś znacznie cenniejszego. / endoftime.
|
|
 |
|
nie pragnę Cię , już nie warto . [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
Trzy rzeczy, które strach zobaczyć po imprezie: twarz, portfel i rejestr połączeń.
|
|
 |
|
I znów poczułam wiosnę. Ten zapach miłości, wolności sprawia, że znowu chcę zacząć wszystko od nowa. Powoli, kawałek po kawałku składać życie. Jeszcze raz. Jak ostatniej wiosny
|
|
 |
|
Wypijmy za to byśmy wyglądały jak gwiazdy z hollywood, bawiły się jak gwiazdy rocka i kochały się jak gwiazdy porno! .
|
|
 |
|
niby coś do Ciebie czuje, ale nie wiem, czy tak jest naprawdę, czy wogóle Cię kocham. lepiej jest bez ciebie. nie potrafię patrzeć na ciebie, bo za bardzo przypominasz mi kogoś innego kiedyś przezemnie kochającego . // natlokmysli .
|
|
 |
|
nie karmię emocjami wszystkich którzy tu przyjdą, bo nie wszyscy by zostali ze mną, gdybym straciła wszystko
|
|
 |
|
Oglądam stare zdjęcia, czytam swoje dawne pamiętniki. Śmieję się z tamtych czasów, z tej niedojrzałej siebie, ale jednak bardzo tęsknię za tamtymi chwilami. / napisana
|
|
 |
|
to nieważne czy przy lewym płucu znajduje się serce, czy jedynie martwy kawał mięsa, od dawna pozorujący życie. wciąż zapełnia pustkę, by na co dzień obciążać bólem, nie tylko klatkę ale i całą resztę, nawet tych najdrobniejszych odłamków Ciebie. / endoftime.
|
|
 |
|
dziewczyna jak kazda inna mila jak żadna była jak czarna mila bo wpadala tam ostatnia i nigdy nic nie pila zawsze była trzewych oczu a gdy wychodzila nie umialem do niej wiezi poczuc innej niż to co było miedzy nami chyba dziwnie Milosc czy jakos tak to się nazywa. Dzisiaj znamy się gorzej bowiem musieliśmy dojrzec i mijamy się na dworze często unikając spojrzen i mysle o niej ciagle choc byliśmy nie powazni i brak mi jej najmocniej lecz to mój wymysl wyobrazni jest
|
|
|
|