 |
|
Żałuję cholernie, że nie jestem tak odważną osobą, by zakończyć te męczarnie bólu. Zrobiłabym to, bez zastanowienia. Odebarałabym sobie to pieprzone życie, bo w nim tak już nie ma nikogo.
|
|
 |
|
Zniszczyli mnie, już doszczętnie, każdy po kolei. Stworzyłam swój osobisty raj, w którym było ogrom miłości i pozytywnego myślenia. Uwierzyłam, że mogę być szczęśliwa, tak też byłam. Zostałam z niczym, z samą sobą. Po prostu umarłam.
|
|
 |
|
Wykańcza mnie ten ból, kiedy nastąpi ta pieprzona pustka?
|
|
 |
|
To miejsce miało stać się moimi wspomnieniami. Jednakże znów.. wróciłam. Tak, po raz kolejny złamano mi serce.
|
|
 |
|
Chcę miłości, szczęścia i słońca na dokładkę.
|
|
 |
|
I wiesz to wcale nie jest fajne, nie chce nic bez miłości, powtarzam jak mantrę.
|
|
 |
|
Powiedz co jest najważniejsze, za co dałbyś uciąć ręce swe.
|
|
 |
|
Ciągle chcemy trochę więcej, życie piękne jak w piosence mieć.
|
|
 |
|
Ryzyka nie czujesz jak palcem nie ruszasz, działasz, przez lata się starasz to jedynie debil w wygodnym fotelu ma ubaw, darujesz sobie, spoglądasz na klauna, daruj se słuchać go, bo jego gadka to kłamstwa, spluwasz i lecisz:]
|
|
 |
|
Można się sparzyć przy próbach.
|
|
 |
|
Bawię się jak nigdy wcześniej.
|
|
 |
|
Choć presja się częściej uśmiecha kojarzę z widzenia, nie znamy się jeszcze.
|
|
|
|