 |
|
Wklejamy się w tylne siedzenie, w domu robisz mi jedzenie, na koncercie w pierwszym rzędzie, nigdy nie zwijamy wcześniej się.
|
|
 |
|
To nie przypadek, że stoję nad ranem gdzieś obok, ej.
|
|
 |
|
Wzrok Twój zmienia właśnie moje linie papilarne.
|
|
 |
|
Będę czwartym paskiem w Twoim Adidasie Originalsie.
|
|
 |
|
To chory pomysł, ale nasze zdrowie.
|
|
 |
|
Nieszczęścia chodzą parami, nie chcę ich solo przez bary.
|
|
 |
|
Świat to iluzja, jakbym te Twoje pieniądze miał to bym puszczał.
|
|
 |
|
Mózgi pierze się łatwo, szkoda że nie plamy z whisky.
|
|
 |
|
Znowu nie mogę zasnąć, liczę barany w TV.
|
|
 |
|
Stoję jak palma Warszawie, a obrazy w nocy są prawdziwe jak jej Michael Kors.
|
|
 |
|
Wiesz, co jest najgorsze? Że on już nie chcę mojego zaufania, mojej miłości i mojej obecności, ma to praktycznie w dupie. Tylko tego wszystkiego oczekuje od niej. A ja? Byłam pieprzonym epizodem, nic nieznaczącym na dodatek. To kurwa boli najbardziej.
|
|
 |
|
Nigdy nie było mi tak wstyd za swoją nawiność, za swój błąd, za Ciebie. Zapomniałam, jak miłość zaślepia człowieka, że potrafi uwierzyć w rosnące gruszki na wierzbie. Po tylu tygodniach już wiem, że nie zasługujesz nawet na moją nienawiść, a co dopiero miłość.
|
|
|
|