 |
|
giń w moich myślach i giń kurwa we śnie
|
|
 |
|
jadę do ciebie nocnym i coś po pijaku klnę, jadę przez pół miasta czując, że coś jest źle
|
|
 |
|
wiem myślałem tak, bo na trzecie masz histeria, ja mam furiat i się wkurwiam
|
|
 |
|
mam ochotę zabić tę sukę, trudny początek wiąże love song na supeł
|
|
 |
|
no, Bóg dał mu jeszcze wybór - talent lub normalność, niepotrzebne skreślić, albo w łeb se palnąć
|
|
 |
|
życie Ci nie wyszło, jak śmiesz się gapić?
|
|
 |
|
dzisiaj nie umywam rąk, raczej sypię łeb popiołem
|
|
 |
|
zdrowy rozsądek wyjechał na długi weekend, w pizdu
|
|
 |
|
uważaj czego pragniesz, bo możesz pożałować
|
|
 |
|
w życiu przecież chodzi o to żeby głównie żyć, co nie?
|
|
 |
|
Jak wiele się zmieniło... Prawie 4 lata temu pisałem o tym jaki to jestem szczęśliwy a dzisiaj niby też ale... no właśnie ale. Będąc poniżany, olewany i ograniczany dalej z Tobą jestem i udaje że wszystko gra. Chce z Tobą być i znoszę to bo dałaś mi bardzo dużo szczęścia przez ten czas. Kiedyś widziałem nas w naszym domu, w naszym salonie i obok naszego psa - teraz już tego nie widzę.
Szkoda że nie czuje Twojej miłości do Ciebie a do drzwi mego serca zaczyna pukać ktoś kto widzi co się dzieje i chce zadbać o mnie - dobrze o tym wiesz że tego nie zrobię ze względu na to że jak obiecałem to słowa dotrzymam - chociaż nie zawsze to będzie dla mnie dobre.
|
|
 |
|
jestem niezdecydowany - nie wiem, czy bardziej chce cie zobaczyć czy przestać kochać
|
|
|
|