 |
|
Nie umiem sobie pomóc i Ty też odpuść. Choć wymiotuje Tobą nadal jesteś gdzieś w środku. Chce zebrać się w sobie i rozbić o Ciebie pięści, ale sama jestem rozbita, jakbyś rozbił mnie na części.
|
|
 |
|
Stałam tam i patrzyłam jak tuli inną i było mi ciężko choć nie powinno. Wiem, że jest frajerem i ją też skrzywdzi, ale wolałam jak był moim dupkiem a nie innej.
|
|
 |
|
Związek to nie jest status dla publicznej wiadomości, aby ludzie wiedzieli, iż jesteśmy zakochani. Związek to dwoje ludzi, którzy się kochają, potrafią przetrwać każdy kryzys. To połączenie miłości oraz przyjaźni. Akceptacja siebie wzajemnie.
|
|
 |
|
Zdarza się, że razem zaufamy komuś, by potem wytatuował, NIE UFAĆ NIKOMU.
|
|
 |
|
to przez proste gesty i słowa człowiek najbardziej się przywiązuje.
|
|
 |
|
Budzisz się pewnego wieczora i siadając na brzegu łóżka, obiecujesz sobie, że łzy które właśnie ocierasz, są tymi ostatnimi.
|
|
 |
|
Ręka rękę myje kurwom pętla na szyje. Za układ z policją każdy chuj w ciebie wbije !
|
|
 |
|
Myślałam, że może jednak coś jeszcze się odmieni, że olśni Cię w ten pusty łeb. Ale nie .... Myliłam się. Jesteś jebanym dnem, dnem za którego byłam gotowa oddać samą siebie, każdy zakamarek mojej duszy oddałam właśnie Tobie, bardziej przejmowałam się Twoimi problemami niż swoim własnym walącym się życiem.Podczas kiedy Ty miałeś wyjebane w swoje zycie ja całymi dniami i nocami katowałam się myślami, żeby jakoś pomóć wybrnąć Ci z kolejnego gówna w jakie się w pakowałeś. odstawiłam naboczny tor siebie, swoje życie, problemy i pragnienia, żeby Tobie było lżej. Na niczym nie zależało mi bardziej niż na Tobie. I pytam co dostałam w zamian ? Co do cholery dostałam w zamian ? /kokaiina
|
|
 |
|
Dzisiaj dzień mężczyn, nie złoże Ci życzeń słonko, nie jesteś jeszcze mężczyzną, myślisz tylko tym co masz w gaciach, nie szanujesz kobiet, traktujesz je przedmiotowo, jesteś jebanym zerem, swoje święto obchodzisz 30 września./ kokaiina
|
|
 |
|
Na ścianie wiszą wspomnienia. Nie ma ich i wisi im to, jak mniemam.
|
|
 |
|
Była tak cholernie samotna, że brała każdego który mógł jej dać choć trochę miłości, przytulenia, chciała słyszeć, że jest najważniejsza, jej serce tegp pragnęło. Zawsze wybierała frajerów, którzy zamiast widzieć w niej dobrą dziewczyne z kochającym sercem, widzieli w niej pustą, naiwną dziewczynę, którą chcięli wyrwać do łóżka. /kokaiina
|
|
|
|