 |
|
' a teraz wyjdę z pokoju, jebnę tak drzwiami, że wypadną z futryn, ubiorę się, wezmę jakieś drobne, kupie na przystanku bilet i pojadę w cholerę. '
|
|
 |
|
' czasem brakuje mi tego pierdolenia Ci o tym, że zaczął podobać mi się któryś z chłopaków ze starszych klas, że cholernie marzę o podróży dookoła świata. brakuje mi tego, że chciałaś mnie słuchać, że wymieniałyśmy się poglądami, marzeniami. że nam kurwa zależało. przynajmniej mi. '
|
|
 |
|
' chęć ucieczki, bycia wolnym, a zarazem ochota by dać się zniewolić przez wielką miłość.. '
|
|
 |
|
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz ,
że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych ,
tylko są Ci pozamykani w zakładach i Ci którzy nie zostali przebadani
|
|
 |
|
nienawidzę Cię ale to wcale nie wyklucza mojej miłości do Ciebie
|
|
 |
|
Jeśli istnieje piekło, to pewnie jeszcze się zobaczymy.
|
|
 |
|
Nie powinniśmy wielu rzeczy, jednak wciąż łamiemy zasady.
|
|
 |
|
To nic, że tępo patrze przed siebie, to nic, jestem tylko trochę zaniedbana i zniszczona, cholernie styrana, o nic mnie nie pytaj, i kurwa, nie patrz, nie patrz, bo już nic we mnie nie zobaczysz.
|
|
 |
|
Pomyśl, powinieneś tu być, spodobałam Ci się taka naćpana z depresją i cholera naprawdę mnie polubiłeś, taką zgorzkniałą, ciągle narzekającą, umierającą co chwilę, naprawdę, kurwa naprawdę mnie lubisz, więc wróć
|
|
 |
|
Problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka wprzód tego nie zmyje.
|
|
 |
|
Zdecydowanie tęsknie i brakuję mi tego co było kiedyś. Wiem, że kiedyś wszystko musi minąć, musi się skończyć. Ale do cholery czy to musi być w takim tempie. Nie zdążam się podnieść a już upadam. Wszystko zbyt szybko i zbyt mocno trafia w serce.
|
|
 |
|
Jeśli Ci o mówiłam Ci o swoich problemach to nie oznacza, że lubię narzekać. Tylko jesteś kimś ważnym i mam do Ciebie zaufanie.
|
|
|
|