 |
|
I to zajebiste uczucie kiedy jakaś szmata, chce Ci dopierdolić swoim słownictwem, a Ty sprawiasz, że robi się jej głupio, bo masz to w dupie.
|
|
 |
|
Tęskniąc za tym co minęło, mamy pewność, że to miało sens.
|
|
 |
|
I szczerze żałuje, że tak wyszło między nami, kiedy myślę o tym zawsze oczy zachodzą mi łzami.
|
|
 |
|
Źle jest. Później jest chwilowo dobrze.Ale potem i tak wszystko się pierdoli. -to jest logika dzisiejszego świata .
|
|
 |
|
Czy ja do cholery wyglądam jak konfesjonał, że wszyscy zwracają się do mnie dopiero wtedy, kiedy muszą się komuś wygadać?
|
|
 |
|
Angażowanie się? Owszem zdarza mi się, ale bardzo rzadko. Mało komu poświęcam swój czas i uwagę. Ale jeśli już trafisz do grona tych ludzi – uwierz, że zawsze będę przy Tobie. Każdy Twój problem będzie moim problemem, a opcja ‚pomoc’ dostępna będzie u mnie całodobowo. Każdy Twój uśmiech będzie dla mnie szczęściem, bo tak naprawdę w życiu nie ma nic cenniejszego niż radość w oczach osoby, na której Ci zależy.
|
|
 |
|
Przyjaciel to jedyna osoba, która potrafi w odpowiednim momencie przyjebać Ci w twarz i powiedzieć : ‚weź się ogarnij’
|
|
 |
|
Siedziałam na lekcji j. polskiego. Byłam obecna ciałem, ale nie myślami. Myślami byłam z nim. W sali obok. W pewnym momencie Pani zapytała jak się nazywał twórca lektury, którą omawiamy. Wypowiedziałam jego imię. Pani zaczęła się śmiać i powiedziała: „Dziewczyno Twórca lektury, nie Twoich marzeń.”
|
|
 |
|
Bo najważniejsze, to mieć kogoś, do kogo uśmiechniesz się mimo bólu w oczach, mimo tego, że cierpisz. Mieć kogoś, kto zapyta o powód twojego płaczu, a nie otrzymawszy odpowiedzi, nie odwróci się od ciebie, tylko będzie siedział i patrzył na ciebie, na twój tępy wzrok wbity w ścianę albo w podłogę.
|
|
 |
|
Myślę, że można się wściekać tak naprawdę tylko na tych, których się kocha."
|
|
 |
|
Nie chcę byś wielbił ślady moich stóp. Nie potrzebuję Twojego zachwytu-ochów i achów kiedy koło Ciebie przechodzę. Nie musisz dawać mi wyszukanych komplementów. Nie oczekuję byś nie spał by móc podziwiać moją mimikę podczas głębokiego snu. Nie musisz traktować mnie jak księżniczkę. Chcę być Twoją partnerką. Chcę pomagać Ci przy samochodzie,ubrudzić swój nosek smarami. Chcę stoczyć z Tobą bitwę na poduszki. Chcę byś z dumą trzymał mnie za rękę. Chcę przy Tobie być i czuć miłość przebiegającą przez Twoje ciało. Opieprz mnie,że gdy za dużo wypiję stwarzam dla siebie i innych zagrożenie na drodze idąc jej środkiem. Opieprz mnie porządnie za to,że chodzę boso i przez to wychładzam swój organizm. Opieprzaj mnie za durne pomysły kiedy tylko na to zasłużę. I jednocześnie kochaj mnie tak bym nigdy nie bała się być sobą/hoyden
|
|
 |
|
Czasami to co dla mnie sufitem,dla Ciebie jest podłogą.To co dla mnie białe dla Ciebie jest czarne. To co przeraźliwie mnie parzy, Ciebie straszy swoim chłodem. Coś co pobudza moją radość,nieprzyjemnie łechce Twój smutek. Przepadam za czymś,a Ty tej samej rzeczy po prostu nie cierpisz. Wytężasz słuch by coś usłyszeć,a ja zamykam uszy w obawie,że może do mnie dojść ten dźwięk. Czujesz się jak zwycięzca kiedy ja jestem przegrana. Złoszczę się na Ciebie,a Ty łagodnie się do mnie uśmiechasz. Tak pięknie się od siebie różnimy. Jak plus i minus. Lato,zima. Góra,dół. Bo każde z nas jest inne. Jest między nami jednak wspólnota. Chcemy siebie. A to wystarczy by móc chwycić się za ręce i pójść wspólną drogą. Nieważne co nas dzieli. Ważne co nas łączy/hoyden
|
|
|
|