 |
ujrzałam go nocą. zapatrzony w gwiazdy , szedł pustą ulicą. mijał tylko własne myśli , których nie mógł utulić do snu.
|
|
 |
Słyszysz to burczenie w sercu? To niedosyt miłości.
|
|
 |
chodziło o to , że kochał ją za wszystko - za jej rozpacz i ucieczkę. za to , że była tu właśnie w tej chwili , zanim wzeszło słońce i zjawił się personel szpitala.
|
|
 |
chciała obserwować oddech i patrzeć na ruchy jego oczu pod powiekami , kiedy śnił. jak to możliwe , tak bardzo kochać kogoś i nie wiedzieć o tym budząc się codziennie tak daleko od domu ? odgrodziła się od niego przydrożnymi reklamami i autostradami , ustawiła za sobą blokadę , zerwała wsteczne lusterko i myślała , że dzięki temu on zniknie ? że wymaże się ich życie ?
|
|
 |
Wiecznie tkwimy w tym, czego nie ma. O czymś marzymy, za czymś tęsknimy, do czegoś wzdychamy, opłakujemy straty, wyliczamy, czego ciągle nam brakuje. Dlatego - nie ma nic. Całą teraźniejszość pochłania nasze narzekanie, ciągłe rozczarowania. Potrafimy czekać na coś cały miesiąc, nie myśląc o niczym innym, byle wytrwać do tej jednej, wyznaczonej daty. Nie raz, wbrew wszelkim staraniom, nie możemy tam być, tego zrobić, jego/jej spotkać, tego czy srego zobaczyć. I co teraz? Zmarnowaliśmy cały miesiąc na czekanie, nie pochamowana złość, żal do całego świata. A nie słusznie, to moja wina. To ja nakreśliłam sobie takie zakończenie. Wszystko na dziś traci swoją dotychczasową wartość o połowę i zostaje wrzucone do jednego worka z napisem 'dystans'. Co nie zmieni faktu, że jest ktoś , kto jest dla mnie całym światem.
|
|
 |
niech się święci czas bez sensu i bez pamięci
|
|
 |
za mało wiesz o tym, że za dużo mamy w głowie trawy,
za bardzo pomieszane jest nasze życie .
|
|
 |
to właśnie on skradł jej cały świat , życia sens , oddech , oczu blask. to on rzucił na nią czar , by strącić przepaść. to on przecież winny jest wszystkich cichych łez.
|
|
 |
biedna dziewczynka. ona nic nie rozumie. siedzi przed telewizorem , wciska nos w poduszkę , maluje coś dopóki kredka się nie kończy. koloruje swojego starszego brata i matkę , ale nigdy nie mówi , co tak naprawdę siedzi w jej małej główce.
|
|
 |
trzeba ufać temu, co się czuje, co się wie .
|
|
 |
"znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów 'fachowca', dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności - to znaleźć skarb." w. łysiak
|
|
 |
wypijmy za przyjaciół , którzy odchodzą , gdy skończą się ich problemy.
|
|
|
|