 |
|
Kochanie, uśmiechnij się. No nie smuć się więcej, ej. Spójrz w niebo, właśnie tak. Jest tam zawsze widoczna najmocniej świecąca gwiazda. Patrząc na nią, myśl o mnie. Zawsze, gdziekolwiek będziesz i ją zobaczysz, pomyśl o mnie, dobrze? Pamiętaj, że każde Twoje słowo wypowiedziane szeptem dociera do mojego serca. Przemyj twarz zimną wodą, stań przed lustrem. Popatrz w swoje oczy. Pilnuj, by nigdy w nich nie tkwiły łzy, rozumiesz? Nie możesz płakać, nigdy, powstrzymuj smutek. Uderz pięścią o ścianę, krzycz, rozbij szkło o ścianę, ale nie płacz. Proszę Cię, nie pij więcej wódki. Wyjdź z domu po coś do jedzenia, a nie kolejną butelkę. Nie poddawaj się, pamiętaj o słowach wyrytych w Twoim serduchu. Uspokój szybko bijący mięsień w klatce piersiowej, ja nigdzie nie uciekam. Już lepiej, widzisz, jestem. Jestem tam, w niebie, ale ciągle jestem przy Tobie - duszą.
|
|
 |
|
czas pokaże, co kryje się pod życia kamuflażem, czy fałszywe twarze, przyciągnie nowy splot wydarzeń.
|
|
 |
|
Dwulicowość to jedna z najpopularniejszych chorób
|
|
 |
|
Może nie zasługuje na to by mnie kochać.. bo cały czas widzisz skurwysyństwo w mych oczach/Płomień 81
|
|
 |
|
W chwili obecnej nie jest ciekawie.
|
|
 |
|
wyklinam każdą chwilę, w której przyczyniłam się do zniszczenia tego, co było między nami.
|
|
 |
|
no bo kiedy odejdę wszystko będzie mi obojętne, jeśli chodzi o Ciebie zawsze przy Tobie będę.
|
|
 |
|
już sobie wyobrażam jutrzejsze zawody po ponad 24 nieprzespanych godzinach.
|
|
 |
|
jeden z dni załamania się dobrej pogody. kropelki deszczu na jego rękach, które pokrywał jedynie krótki rękawek koszulki u góry. desperacja. gęsia skórka, szarość na około i niewiele słów. zwykłe 'zdradziłem', 'przepraszam', 'nigdy więcej', 'wybacz' i wrażenie, że klimat tego majowego dnia potęguje kłębek bólu zwinięty w moim sercu.
|
|
 |
|
nie ma innej, porównywanej osoby do przyjaciela. przyjaciel to przyjaciel - nie kumpel, rodzic, znajomy z wakacji, ktokolwiek inny. wyłącznie przyjacielowi, kiedy będzie siedział na pogotowiu z grypą żołądkową zapewniając przez telefon, że tylko zdobędzie receptę i wraca, odpowiadasz: "popierdoliło Cię, dziwko, zostajesz w tym szpitalu, chcę przywieść Ci rosół". to osoba pod której nieobecność wysyłasz masę wiadomości a propos tego jak zajebiście jest bez niej, co jest dobrym dowodem na to, iż brakuje ci jej bez przerwy.
|
|
 |
|
potem nie chcesz już, żeby to było takie jak opisywali w książkach. nie chcesz, żeby ktoś znał już te emocje, bo zapoznał się z lekturą. chcesz indywidualności i przeżywania tego w sposób, jakby takie uczucie jeszcze nie istniało. nie potrzebujesz uśmiechów ludzi na Twoje rumieńce na polikach, a jedynie Jego ramion i jelonków skaczących po wątrobie.
|
|
 |
|
jedynym lekiem jaki zaczęliśmy uznawać na grypę, ból brzucha czy miłość, była wódka.
|
|
|
|