 |
|
Gdybyś kiedy we śnie poczuł, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, że żyć przestałam.
|
|
 |
|
Nim powiesz kocham pomyśl czy potrafisz.
|
|
 |
|
"Wyglądasz tak głupio,
Stojąc przed moim domem,
Próbując przepraszać.
Jesteś taki okropny, kiedy płaczesz.
Proszę! Skończ to!
I nie mów mi że Ci przykro,
Bo tak nie jest.
Kochanie ja wiem, że jest Ci przykro tylko dlatego,
że zostałeś przyłapany ..
Ale robisz teraz niezłe przedstawienie.
Naprawdę mnie zainteresowało
Ale nadszedł czas aby odejśc.
Kurtyna w końcu opada.
To było udane przedstawienie.
Bardzo interesujące.
Ale to już koniec.
Odejdź i ukłoń się." [przyjaciółki
|
|
 |
|
Mówiłeś „kocham cię”, a ja nic nie mogłam poradzić na to, że ilekroć słyszałam te słowa, odnosiłam wrażenie, że równie dobrze mógłbyś powiedzieć „ładna dziś pogoda” albo jakiś inny zdawkowy banał ..
|
|
 |
|
- Kochanie, jaki mam kolor oczu?
- Kolor wiosennego świtu z mgłą, w której mógłbym błądzić całe życie...
|
|
 |
|
Chciała poczuć znowu, jak to jest po prostu żyć -
zamiast snuć się niczym zombi i przyglądać się, jak żyją inni.
|
|
 |
|
Były i dobre dni, kiedy chodziła zatopiona w snach na jawie, z uśmiechem na ustach, przyłapywała się na chichotaniu, gdy szła ulicą i kiedy nagle przypomniał jej się jakiś wspólny żart. Potem znów nadchodził czas, gdy
wpadała w głęboką depresję, aż wreszcie odnajdywała w sobie tyle siły, by ją pokonać na kilka następnych dni.
Tyle że najmniejszy drobiazg doprowadził ją ponownie do łez. To był męczący proces i najczęściej dawała za wygraną.
|
|
 |
|
Myślała o swoich cierpieniach z miłości, o bezsennych nocach,
o wyczekiwaniu na telefon, romantycznych podróżach we dwoje,
które zazwyczaj kończyły się rozstaniem, o uwodzicielskich spojrzeniach na imprezach, o radości podboju dla udowodnienia sobie, ile jest warta, o rozdarciu i samotności, gdy uświadamiała sobie, że tylko chłopak najbliższej przyjaciółki może dać jej szczęście.
|
|
 |
|
-Może tak byś ją przeprosiła?!..
-A kto tu kogo powinien przepraszać?..
-Może i pocałowała twojego chłopaka, ale to nie powód żeby ją bić.
-Wiesz co... Poproś swojego kumpla żeby strzelił Cię w twarz.
I jednocześnie poproś swoją dziewczynę by podeszła do pierwszego lepszego faceta i go pocałowała. A potem wróć do mnie i powiedz co Cię
bardziej zabolało...
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jakie to trudne. Patrzeć na Ciebie każdego dnia,
być miłą i zachowywać się jakby nigdy nic się nie stało.
A stało się. Cholernie dużo się stało.
Nawet jeśli Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy...
|
|
 |
|
Never again will I love you …/Nigdy więcej nie będę Cię kochać
|
|
 |
|
Never again will I want to …/Nigdy więcej nie będę chciała
|
|
|
|