 |
|
Nie wierz moim ustom. Zwłaszcza, gdy mówią, że Cię nie kocham.
|
|
 |
|
Makijażem dodawała sobie trzy lata życiorysu. W końcu lubisz starsze...
|
|
 |
|
A ona wracała ze szkoły naokoło miasta, pięć razy dłuższą drogą. Jeśli wychodziła z domu to tylko nocą i koniecznie na czarno. Często wpadała na drzewa nie patrząc przed siebie, a pod nogi. Co tam siniaki i zmęczone wędrówkami stopy. Gdyby jej oczy zobaczyły was razem natychmiast wysłałyby impuls do serca rozrywając je na strzępy. A serce ważniejsze.
|
|
 |
|
Powiedziałeś "zaraz wracam". Od tamtej pory już Cię nie widziałam...
|
|
 |
|
`salonie wśród ciepłych świec już nigdy nie zbudzisz mnie.
|
|
 |
|
`braterstwo tej samej niedoli, nerwy rwą się z pod kontroli.
|
|
 |
|
`tylko w tym dorosłym życiu jest dziś niedojrzały dzieciak.
|
|
 |
|
`uśmiech przez łzy, to nic nie zmieni.
niczego się nie na naprawić, wyjaśnić, wymienić.
|
|
 |
|
`nie spełnione marzenia, snu ostatni akt.
karzą się uśmiechać, zwiędły życia kwiat.
|
|
 |
|
`kiedy ty chciałeś bym została, krzyczałeś.- zostałam.
teraz gdy ty odchodzisz, mojego krzyku nie słyszysz.
|
|
 |
|
`zostało tylko echo, stoje i zaciskam swoje pięści do krwi.
|
|
 |
|
`ciebie już tu nie ma, nie zmienimy już nic.
|
|
|
|