 |
|
-Jeśli teraz wyjdziesz to..to możesz już nigdy więcej nie wracać!-krzyknęła i natychmiast pożałowała swych słów widząc jak On opuszcza mieszkanie..Szybko podbiegła do drzwi i przekręciła klucz w zamku.Po czym rzuciła się na łóżku i zaczęła szlochać.Żałowała słów,które wypowiedziałą,żałowała czynów,których sie dopuściła i żałowała tego,że go pokochała.Mówił,że skrzywdzi,mówił,ze oszuka,mówił,że zdradzi.Mówił,ale jednak dała mu szansę,której nie wykorzystał.Kochał ją,ale i inne kobiety.Przypadkowe kobiety.Płakała.Jednak zasnęła z braku sił.Myśląc,że to sen obudziła sie następnego dnia w pustym,samotnym mieszkaniu.-To nie był sen-mówił rozum._może jeszcze wróci-odpowiedziało serce. || pozorna
|
|
 |
|
świat to nie facebook. tu nie wystarczy lubić. tu trzeba kochać
|
|
 |
|
Miejsca które dobrze znam-mówią mi o Tobie ..
|
|
 |
|
Na ból serca APAP Ci nie pomoże.. Na to leku nie ma.. To trzeba przeczekać.
|
|
 |
|
cześć, nie jesteś zabójczo przystojny, ale nie martw się Shrek też nie był, a mimo to, rozkochał w sobie Fionę
|
|
 |
|
I nagle w ostatnim rozdziale książki, który miał mieć nazwę 'happy end' zamiast w księcia przemieniłeś się w żabę ...
|
|
 |
|
Dostrzegł ją po drugiej stronie ulicy.Stała w grupce znajomych śmiejąc sie i rozmawiając głośno.Widział jak z zimna kołysze się raz w przód,raz w tył i jak chucha ciepłym powietrzem w zmarznięte dłonie.Chciał podbiec i przytulić ją przekazując jej choć trochę swojego ciepła.Jednak wchodząc na ulicę cofnął się,odwrócił i odszedł czym prędzej,aby tylko go nie dostrzegła,lecz nie zdążył.Widziała jak się cofa,widziała jak przed nią ucieka.Stanęła wpatrując się w miejsce,w którym on jeszcze przed sekundą stał.Delikatne łzy popłynęły po jej policzku.Wróciło wszystko.Ich wielka miłość,narkotyki,wypadek,walka o przetrwanie.Całe ich wspólne życie.Wiedziała,że gdy odchodził robił to dla niej,ale chciała być z nim także w tych złych chwilach.Jednak on wyrzekł sie tej miłości.Odszedł.Po kilku miesiącach dowiedziała się o odwyku,ale mimo to nie chciał wrócić,mimo,że kocha ją z całego serca bał się,że spieprzy jej życie sobą.Zniknął pozostawiając jej kolejną walkę z samą sobą..|| pozorna
|
|
 |
|
I czytając każdą scenę miłośną "I wciąż ją kocham" zawsze wyobrażam sobie Nas na miejscu Johna i Savannah..
|
|
 |
|
Nawet siedząc w towarzystwie odcinam się do swojego świata by móc o Nas fantazjować.. jebnięte, wiem!
|
|
 |
|
I dziś znowu ten jebany długi wieczór, w którym mam kurwa za dużo czasu na myślenie o tym, jak było Nam razem dobrze.
|
|
 |
|
"Czas leczy rany" ? Ni huja w to nie wierzę !
|
|
 |
|
Nie musisz mówić nic, po prostu usiądź obok i przytul mnie, jak kiedyś.
|
|
|
|