 |
nie umiem się zmienić, wybacz, ale skoro nie umiesz tego zaakceptować to odejdz / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
kolejny raz truję się dymem, kolejny raz wracam nad ranem, kolejny raz tęsknie / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
w mojej głowie często snuje taki obraz, przychodzisz z kwiatami, padasz na kolana i przepraszasz, a ja traktuje cie dokladnie tak, jak ty potraktowałeś mnie, zbywam cię krótkim 'nie nadaje się do związku, kochanie' / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
szczerze? chciałabym byc sedzia i skazywać na dożywocie takich skurwieli jak Ty / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
kolejny raz prosiłam w myślach, żebys nie dał mi odejść / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
modliłam sie w duchu, zebys wyslał mi te jebane życzenia w swieta / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
Znasz ten stan kiedy ani zakupy ani slodycze nie pomagają? to samotność skarbie / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
Kiedyś dotrze do Ciebie, że pozbawiłeś się czegoś naprawdę pięknego, że zabiłeś coś, co mogło nazywać się Naszym wspólnym życiem. Oszukałeś tę miłość, by móc się przez chwilę zabawić. Nadejdzie w końcu ten dzień, gdy przeglądając listę kontaktów w telefonie, gdzieś pomiędzy panną 24, a panną 26, przeczytasz moje imię. Wspomnisz kim dla Ciebie byłam i jak wiele zrobiłam. Przypomnisz sobie, że kochałam, a Ty bezpodstawnie zburzyłeś to uczucie. Będziesz żałował i zapijał wspomnienia, ale to Ci nie pomoże.
|
|
 |
Podobno każdy otrzymuje tyle, ile jest w stanie udźwignąć. Żaluje, że jestem silna / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
zanim bedziesz chcial do mnie napisac, odezwac sie, usmiechnac, pomyśl dwa razy czy warto / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
nasz zwiazek był jak trening, musiałes trenowac, by nie wypaść z obiegu łapania innych lasek, rozumiem / doyouthinkyouknowme
|
|
|
|