 |
- kochasz mnie ? - nie. - to weź zacznij. / nieswiadomosc
|
|
 |
chłodnymi palcami dotykał nagiej skóry moich ramion. - Przez ciebie dostaję gęsiej skórki. - wyszeptałam prosto do jego ucha. - Wiem. - odparł, zsuwając jedno ramiączko mojej bluzki. wypuściłam z ust białe kłęby dymu. - nie lubię gdy palisz. - mruknął. w odpowiedzi dmuchnęłam mu w lekko rozchylone usta. przybliżył je do moich, po czym złączył w namiętnym pocałunku. oderwałam się od niego, zaciągając się ostatni raz. gładząc mój kark, wywołał kolejny dreszcz. - Chcesz to sobie pal, ja chyba wychodzę. - szepnął zaczepnie, na co wyrzuciłam fajkę za okno. obróciłam się do niego i obejmując go nogami w pasie przysunęłam swoje usta do jego policzka. - Nie ma szans. To ty jesteś moim największym nałogiem. - powiedziałam, ogrzewając go gorącym oddechem i popychając na łóżko. / nieswiadomosc
|
|
 |
no dobra, więc tak... pstryknę palcami i znikną wszystkie problemy ok?...
|
|
 |
to jest chore, chore, chore !
|
|
 |
-zdrowie uczciwych mężczyzn! - eej..ale chciałam się dziś napić...
|
|
 |
nie chcę, żebyś mi się śnił, nie chcę, żebyś się na mnie patrzył, nie chcę o Tobie myśleć. słyszysz? nie chcę...
|
|
 |
zlizując nutellę z jego warg, zastanawiałam się co jest słodsze. / nieswiadomosc
|
|
 |
Czy modlisz się o to, żeby okazało się, że wcale od Ciebie nie odeszłam?../ drzwi do raju.
|
|
 |
co by było gdybym nie dała Ci odejść?../ drzwi do raju.
|
|
|
|