 |
|
Czekając na dzień w którym spełnią się marzenia, nie chcę być tym co nie ma nic do powiedzenia..
|
|
 |
|
Tak jak krew, ten los, płynie w żyłach od wieków, a na tyłach psychiki, głos, pragnie rozlewu, ma korzenie szlacheckie, jak przodkowie na melanż, powiedz co by zrobili, gdyby wapadli tu teraz.. Agresja? Tylko jesli mi wypadną dwie szóstki, trzecia będzie za miłość, jeśli tylko ją ruszysz!
|
|
 |
|
Wierzę w siebie, wierzę w Boga, wierzę, że to tędy droga, wierze w mądrych ludzi słowa, i zmęczone miasto kocham..
|
|
 |
|
Jeśli przyjaźń ma być, niech będzie szczera!
|
|
 |
|
I niech kropla szczerości zmyje wszystkie brudy..
|
|
 |
|
Ci co zdradzili, chleba z nami nie zjedzą, dobrze o tym wiedzą!
|
|
 |
|
Zostaje tutaj, gdzie miejsce moje jest od zawsze..
|
|
 |
|
Miłości 100%, szacunku kilo!
|
|
 |
|
Jestem żywy skurwielu, możesz przyjść, i zmierzyć puls..
|
|
 |
|
mam zasób słów, który przebije Twój! Jak dziewicę pierwszy huj.
|
|
 |
|
gdzieś z Wami popłynę, razem wyjdziemy na tęczę..
|
|
 |
|
Pamiętaj głos, i zapomnij o twarzy.
|
|
|
|